Lokalizacja: park J. Dąbrowskiego w Ciechanowie – między rzeką Łydynią i Farską Górą
Odsłonięcie: X 1977
Materiał: żelazobeton, wys. ok. 4,5 m
Ciechan – legendarny władca rodu plemiennego, który ok. 570-600 roku wzniósł gród ciechanowski i od którego plemię nazwano Ciechanowicami. Imię Ciechan należy do najstarszych imion staropolskich, podobnie jak Gorysz, Przedwoj i Gostek.
Autorem rzeźby Ciechana, legendarnego założyciela grodu nad Łydynią, jest artysta plastyk Marek Zalewski z Ciechanowa, w 1977 r. student ASP w Warszawie. Pomysłodawcą i fundatorem rzeźby był zasłużony ciechanowski regionalista, poeta i prozaik, niestrudzony zbieracz mazowieckich legend, klechd i podań ludowych, doktor Alfred Borkowski. Wsparcia tej inicjatywie udzieliło Towarzystwo Miłośników Ziemi Ciechanowskiej, Klub Twórców Amatorów, któremu przewodniczył A. Borkowski oraz Wojewódzki Dom Kultury. Potężny średniowieczny woj spogląda władczo na grodzisko, w czasach pogańskich zwane Górą Swarożyca, potem Wzgórzem Zamkowym, obecnie Farską Górą.
Odsłonięcie rzeźby odnotowała „Nasza Trybuna”, zamieszczając krótką notatkę z uroczystości i pierwsze zdjęcie Ciechana wykonane przez red. Wojciecha Zawadzkiego1.
W VII tysiącleciu przed Chrystusem Mazowsze pokrywały ogromne lasy. Przez teren Mazowsza wędrowała ludność z zachodu na wschód. W V tysiącleciu ludność ta zaczęła przekształcać się w powoli w osiadłych hodowców zwierząt oraz rolników zajmujących się uprawą ziemi. W I tysiącleciu na terenach Mazowsza nie było już prawie ani jednego koczowniczego plemiennego ludu. Rolnictwo i hodowla stały się typowymi formami gospodarki. W I tysiącleciu przed Chrystusem nastąpiła zasadnicza zmiana. Na tereny pomiędzy Odrą a Bugiem wkroczyli Celtowie, Goci i Gepidzi, znający obróbkę metali. W III wieku naszej ery Goci przenieśli się na stepy ukraińskie nad Morzem Czarnym. Wyparci przez Hunów znaleźli schronienie w rzymskich prowincjach naddunajskich. W kolejnych stuleciach zwrócili się przeciwko imperium cezarów i doprowadzili do jego upadku. Mazowsze pod koniec IV i na początku V wieku wyludniło się znacznie. Dopiero u schyłku VI i na początku VII wieku po wielkich wędrówkach narodów, które zepchnęły ludy germańskie z terenów Mazowsza, na tereny nad Wisłą zaczęli nadciągać nowi przybysze i osiedlać się na stałe. Byli to Słowianie przybyli na nasze tereny z pogranicza dzisiejszej Białorusi i Ukrainy. Kulturowo byli dość prymitywni, bez kontaktów z kultura śródziemnomorska, raczej ubodzy. Wkrótce pojawiły się pomiędzy środkową Wisła a Wkrą pierwsze osady i grody. Słowianie osiedlali się przeważnie na wyniosłych cyplach położonych w widłach rzek i strumieni, na wzgórzach wokół terenów rzecznych i bagnistych. Najpierw budowali osiedla, a następnie wykopywali rów oddzielający cypel od wysoczyzny. W kolejnym etapie powstawała palisada, przekształcająca osadę w obronny gród. Na Mazowszu najstarsze grody wczesnośredniowieczne znajdują się w Brudzeniu, Szeligach, Wyszogrodzie-Drwałach w pow. płockim, Radzikowie w pow. płońskim i Nidzgórze w pow. żuromińskim. Stopniowo kształtował się jeden silny ośrodek władzy, który podporządkował sobie kilka niezależnych krain. Wykrystalizowała się wielkoplemienna organizacja, która zaczęła sobie stawiać własne cele. Organizacja wielkoplemienna składała się z poszczególnych rodów, często spokrewnionych między sobą. W miarę rozwoju handlu zasobami leśnymi, produktami upraw rolnych i hodowli zwierząt poszczególne plemiona bogaciły się i organizowały w dojrzałe organizacje próbujące zwiększyć swój zasięg terytorialny. Najistotniejszym wydarzeniem wczesnego średniowiecza na Mazowszu było znalezienie się w połowie X wieku w obrębie państwa Piastów. Stare struktury plemienne zostały przez nich wchłonięte i przekształcone, a stare elity i rytuały pogańskie odeszły w przeszłość. Monarchia piastowska panująca na Mazowszu rozszerzyła swój zasięg do granicy z Prusami na północy i Jaćwingami na północnym-wschodzie. Dalej na wschód znajdowała się już tylko Ruś2.
Im bardziej cywilizowany kraj, tym bardziej sięga oczami w głęboką przeszłość, w czasy przedhistoryczne i okres legendarny. Legendy istniały już od starożytności, najpierw w tradycji ustnej, a potem pisanej. Ówcześni kronikarze spisywali zasłyszane dzieje dawnych ziem i społeczności, zwykle je wzbogacając o własne domysły i przekonania, często barwiąc literacką narracją. Legenda kształtowała się w przekazach ustnych już we wczesnym średniowieczu, w wersjach pisanych dopiero w drugim tysiącleciu. W Polsce pamięć historyczna od czasów Kadłubka sięgała w czasy przedpiastowskie, a mroczne dzieje rozświetlały legendy. Choćby legenda o Lechu, Czechu i Rusie, znana z czeskiej kroniki Pulkavy (1347-1378), z prologu „Kroniki Wielkopolskiej” (1348-1356) i śląskiej, tzw. książąt polskich (1382-1386). Pierwowzorem dla wszystkich tych przekazów była czeska kronika Kosmasa z 1125 roku3.
O ile legendy o początkach państw są powszechnie znane i stanowią od dawna przedmiot badań archeologicznych, etnograficznych i językoznawczych, to legendy o początkach miast i ich założycielach są zdecydowanie rzadsze i mniej znane. Z miast polskich swoje legendy mają Gniezno, Kruszwica, Kraków, Wiślica, a także Ciechanów. Prawdopodobnie z uwagi na znaczącą rolę, jaką odgrywał niegdyś na Mazowszu.
Pierwszą nazwę plemienia zamieszkującego północne Mazowsze odnajdujemy na liście plemion słowiańskich, znaną dziś pod nazwą „Geografa Bawarskiego”, której kopię sporządzono w Ratyzbonie około 844 roku, znaną tylko z XII – wiecznego odpisu. Nazwa Thafnezi jest określeniem mazowieckiego plemienia Ciechanowiców, pojawia się również w późniejszych wiekach w mniej lub bardziej wiernych oryginałowi łacińskiemu wersjach. Kolejni kopiści, choć pracowali z benedyktyńską cierpliwością, nie ustrzegli się pomyłek w obco dla nich brzmiących słowiańskich określeniach. Należy zatem przyjąć, że skoro w IX wieku istniało już plemię Ciechanowiców, to istniał też gród o funkcjach stołecznych4.
Być może był to gród o charakterze refugialnym, który służył ludności zamieszkującej u jego podnóża osadzie za miejsce schronienia w momencie zagrożenia zewnętrznego, być może był siedzibą lokalnego władcy i jego drużyny wojskowej, a także ośrodkiem administracyjnym i kulturowym5. Ale początki tego grodu pozostają już w obszarze legend i opowieści, w których strzępy prawdy historycznej mieszają się z fikcją literacką.
Opowieści o Ciechanie, legendarnym założycielu Ciechanowa, zawierają wszystkie elementy tradycyjnej legendy: imię wybitnej jednostki (założyciela grodu), opis miejsca wydarzeń oraz etymologię nazwy grodu i jego mieszkańców. Pierwsza legenda powstała prawdopodobnie najpóźniej w IX wieku, a najstarszy zapis pochodzi z wieku XII. Badacze wspominają też rękopis ciechanowskiego plebana Stanisława Dobka lub pisarza kapituły płockiej Stanisława Dobiesława, który zawierał legendarny przekaz o założycielu grodu nad Łydynią. Współcześnie najbardziej znaną wersję legendy opublikowali w Klechdach ciechanowskich Alfred Borkowski i Cezary Leżański6. Później legenda ta pt. Ciechan znalazła się w publikacji Jana K. Korzybskiego Ciechanowskie legendy zamkowe7. I choć pełno w nich skrzatów i krasnali, warto zobaczyć, jak tradycja ludowa przechowała pamięć o założycielu Ciechanowa.
Dawno temu, przed wiekami ziemi te porastały nieprzebyte bory, pełne dzikiego zwierza. Po nocach wyły zgłodniałe wilki, brunatne misie podbierały miód z barci, głuszę leśną wypełniały dziki, sarny i jelenie. Zaludnienie mazowieckiej puszczy było znikome.
Pierwszym człowiekiem, który zatrzymał się tu i osiedlił był młody i silny rycerz imieniem Ciechan, syn bogatego władyki z odległych stron. Ojciec zamierzał ożenić go z bogatą panną, córką majętnego sąsiada, lecz Ciechan zakochany bez pamięci w innej dziewczynie, biednej ale mądrej i ładnej, o imieniu Dobroniega, ani słuchać nie chciał. Despotyczny ojciec zabronił mu spotkań z ukochaną Dobroniegą. W tej sytuacji jedynym wyjściem dla młodych była ucieczka z domu. Tak też się stało. Ciechan okulbaczył nocą dwa rącze ojcowskie konie i razem z wybranką swojego serca uciekli w nieznane. Po kilkunastu dniach samotnej wędrówki dotarli na okazałe wzgórze, z trzech stron otoczone nieznana im rzeką. Uznając je za miejsce dość bezpieczne, zsiedli utrudzeni z koni, wyjęli razowiec z podróżnej torby i kawałki suszonego mięsa. Gdy spokojnie posilali się, zauważyli grupę skrzatów. Najstarszy z nich powitał w imieniu całej gromady Ciechana i Dobroniegę. Zapewnił zarazem, że nikt tu ich nie wyśledzi i nic tu im nie zagraża.
– Tak – rzekł Ciechan – Tutaj założymy naszą siedzibę, tu będziemy żyli. To wzgórze, na którym teraz stoimy, da nam na pewno dobre schronienie, nazwiemy je Dobra Góra, na twoją cześć, Dobroniego.
– Ja myślę inaczej – odrzekła Dobroniega – to miejsce nazwijmy wzgórzem Ciechanowym, Ciechanowym Grodem. Przystał na to ukochany Dobroniegi i tak już zostało.
Na początku Ciechan ze swoją niewiastą zbudowali skromny szałas i przez szereg lat, polując i uprawiając żyzną tu glebę, doczekali się aż dwunastu synów. Chłopcy wyrośli na tęgich i mądrych rycerzy. Ale szałas stał się za mały, za skromny na tak liczną rodzinę, Dorastający synowie pomogli ojcu zbudować zrazu skromny, a potem okazały zamek, wprawdzie drewniany, ale obszerny i bezpieczny. (…)
Po latach Ciechan zmarł. Pogrzeb miał wspaniały. (…) Przybył też sędziwy, uładzony ojciec Ciechana. Ustawiono wielki stos drewna, a na jego szczycie ułożono zwłoki Ciechana. Zapalono rusztowanie. Płomień szybko wzbił się w górę . Ogień trwał do samego rana, po czym zebrano popiół z pogorzeliska i rozsiano po okolicy, aby, według ówczesnych wierzeń, rozum i mądrość rodziły się wszędzie.
Upływały lata, wieki całe, następcy dalej rozbudowywali gród, który z czasem stawał się twierdzą nie do zdobycia.
(fragment legendy Ciechan w opracowaniu A. Borkowskiego8)
Według legendy Jak rycerz Ciechan gród i dwanaście warowni założył kochający się małżonkowie dochowali się dwunastu synów, którzy jako dorośli mężczyźni wznieśli dwanaście grodów chroniących ich przed licznymi najeźdźcami: Chorzele, Czerwińsk, Gołymin, Grudusk, Gutków, Janowo, Karniewo, Opinogórę, Pęchcin, Płońsk, Przasnysz i Sońsk. Miejscowości te istnieją do dzisiaj i po części wyznaczają granice ziemi ciechanowskiej.
Może to prawda, że w legendzie, jak w każdej plotce, tkwi ziarno prawdy.
Sugestie bibliograficzne:
Gaczyński Jerzy, W kręgu legend i archeologii, czyli o początkach ciechanowskiego grodu [w:] „Mazowsze Ciechanowskie – moja mała ojczyzna”, Ciechanowskie Towarzystwo Naukowe, Ciechanów 1996, s. 55-59
Borkowski Alfred, Leżański Cezary, Klechdy ciechanowskie, Wydawnictwo Epoka, Warszawa 1980
Borkowski Alfred, Ciechan [w:] „Ciechanowskie legendy zamkowe” w oprac. Jana K. Korzybskiego, wyd. 2, Towarzystwo Miłośników Ziemi Ciechanowskiej, Ciechanów 2001, s. 17
Dzieje Mazowsza pod red. Henryka Samsonowicza, t. I, Pułtusk 2006
Benon Dymek, Historia i kultura Mazowsza do 1526 roku, Żyrardów 2005
Stanisław Pazyra, Dzieje Ciechanowa i Ziemi Ciechanowskiej, TMZC, Ciechanów 1976
1 „Nasza Trybuna” nr 238 z 19 X 1977 r.
2 cyt. za Zbigniew Ignatowski, Mazowsze od czasów najdawniejszych do średniowiecza, „Nasze życie bez granic”, nr 1 z września 2015, s. 15
3 Gaczyński Jerzy, W kręgu legend i archeologii, czyli o początkach ciechanowskiego grodu (w:) „Mazowsze Ciechanowskie – moja mała ojczyzna” pod red. A. Kociszewskiego i J. Pełki, Ciechanowskie Towarzystwo Naukowe, Ciechanów 1996.
4 tamże
5 Powyższe ustalenia kwestionuje ciechanowski portal internetowy 06-400, którego redaktorzy podkreślają brak jakichkolwiek źródeł naukowych potwierdzających istnienie na Mazowszu plemienia Ciechanowian.
6 Jak rycerz Ciechan gród i dwanaście warowni założył [w:] Borkowski Alfred, Leżański Cezary, Klechdy ciechanowskie, Wydawnictwo Epoka, Warszawa 1980, s. 9-13
7 Borkowski Alfred, Ciechan (w:) „Ciechanowskie legendy zamkowe” w oprac. Jana K. Korzybskiego, wyd. 2, Towarzystwo Miłośników Ziemi Ciechanowskiej, Ciechanów 1995, s. 17-21. Na podstawie tej legendy ukazał się w 2015 r. komiks z tekstem Waldemara Mazińskiego i ilustracjami Rafała Kado pod tym samym tytułem.
8 Alfred Borkowski, Ciechan [w:] „Ciechanowskie legendy zamkowe” w oprac. Jana K. Korzybskiego, Towarzystwo Miłośników Ziemi ciechanowskiej, Ciechanów 2001, s. 17-21
