Lokalizacja: dworek Aleksandry Bąkowskiej, obecnie Muzeum Pozytywizmu w Gołotczyźnie, ul. Świętochowskiego
Odsłonięcie: 1989 Materiał: czarny granit; wymiary: 620 mm x 480 mm
Gołotczyzna leży nad rzeka Soną ok. 10 km na południowy wschód od Ciechanowa. Nazwa wywodzi się prawdopodobnie od słowa „gołota”, którym określano zubożałą szlachtę mazowiecką, zamieszkującą północne Mazowsze. W okresie I Rzeczypospolitej stanowiła klucz kilku majątków. Od drugiej połowy XVII w. przez następne 100 lat należała do rodziny Ostaszewskich herbu Ostoja. W 1854 r. właścicielem został Seweryn Ciemniewski, który po śmierci żony Walerii z Ostaszewskich został jedynym właścicielem tego majątku. W 1880 r. majątek ziemski w Gołotczyźnie zakupiła od Ciemniewskiego Aleksandra z Sędzimirów Bąkowska. Spędził w nim 27 lat życia Aleksander Świętochowski, jeden z głównych przedstawicieli pozytywizmu warszawskiego1.
Gołotczyzna od przeszło 100 lat stanowi prężny ośrodek oświaty rolniczej na północnym Mazowszu. Powstanie pierwszej placówki oświaty rolniczej w Gołotczyźnie było możliwe dzięki niezwykłej ofiarności Aleksandry z Sędzimirów Bąkowskiej i głoszącego te same idee społeczne Aleksandra Świętochowskiego. Instytucje oświatowe dla ludu posiadają większe wartości niż uniwersytety (…) Każdy wychowaniec szkoły ludowej staje się dla swojego otoczenia ośrodkiem wpływów kulturowych – napisał w „Historii chłopów polskich”. W 1909 r. A. Bąkowska z pomocą Świętochowskiego zalegalizowała u władz petersburskich szkołę żeńską jako „Fermę Praktyczną Gospodarstwa Domowego dla Dziewcząt Wiejskich”. Trzy lata później z inicjatywy i fundacji Świętochowskiego i Bąkowskiej powstała „Ferma Praktyczna dla Chłopców Wiejskich”. To dzięki Bakowskiej i Świętochowskiemu w cichym i nieznanym zakątku ziemi ciechanowskiej powstała na początku wieku placówka oświatowa, do której przybywała młodzież wiejska z całego zaboru rosyjskiego.
W 1909 roku Aleksandra Bąkowska zalegalizowała szkołę u władz petersburskich jako „Fermę Praktyczną Gospodarstwa Domowego dla Dziewcząt Wiejskich”. Aleksander Świętochowski pragnął natomiast założyć szkołę rolnicza dla synów włościańskich. W 1912 roku powstała „Ferma Praktyczna Gospodarstwa dla Chłopców Wiejskich”. Twórca szkoły nadał jej nazwę własną „Bratne”. Oczekiwał bowiem od jej wychowanków, aby każdy z nich był „dla ziemi synem, dla ludu bratem”. Bąkowska podzieliła majątek w Gołotczyźnie na trzy części: jedną przeznaczyła pod budowę szkoły dla dziewcząt, drugą pod budowę szkoły dla chłopców, trzecią zostawiła sobie. „Bratne” zabezpieczyła finansowo, nie pominęła też Świętochowskiego, któremu – zgodnie z jego życzeniem – zbudowała dom, w stylu wiejskiej chaty. W obydwu szkołach nauka była bezpłatna. Szkoły gołockie wychowywały młodzież na polskich patriotów i światłych obywateli w duchu idei pozytywistycznych, których gorącymi propagatorami byli twórcy szkół. Spośród uczniów szkół wielu zostało nie tylko dobrymi gospodarzami, ale również lokalnymi działaczami społecznymi, krzewicielami kultury i oświaty na północnym Mazowszu. Utworzenie szkoły dla dziewcząt upamiętnia tablica ufundowana przez TMZC i odsłonięta uroczyście w 1989 roku.
Aleksandra Bąkowska (1851-1926) pochodziła z ziemiańskiej rodziny Sędzimirów, była córką Aleksandra i Karoliny z Dembińskich. Urodziła się 27 maja 1851 r. w Ślubowie k. Gąsocina. Ojciec, Aleksander hrabia Bąkowski był właścicielem kilku majątków ziemskich w powiecie pułtuskim. W młodości otrzymała ponadprzeciętne wykształcenie. Uczyła się na pensjach dla dziewcząt z arystokratycznych rodzin, następnie zagranicą, głównie we Francji, znała dobrze język angielski i francuski. Jako siedemnastoletnia dziewczyna poślubiła bogatego ziemianina z Kaliskiego, Kazimierza Bąkowskiego. Małżeństwo okazało się nieudane. Mąż był typowym przedstawicielem swojej klasy społecznej, ja pochłaniały zagadnienia naukowe i społeczne. Rozeszli się zgodnie, bez urazy i wzajemnych pretensji. Po rozwodzie Aleksandra wróciła do rodzinnego Ślubowa, a wkrótce potem do Warszawy, gdzie zamieszkała na stałe. W 1880 roku kupiła zadłużony majątek ziemski w Gołotczyźnie pod Ciechanowem, gdzie spędzała chętnie część roku, który w zamyśle przeznaczyła już w chwili zakupu na cele społeczne.
Była brunetką o przepięknych ciemnych oczach. Przyciągała oczy wielu mężczyzn. O jej urodzie krążyły legendy. Według jednej z nich zauroczyła m.in. cara Aleksandra II. Była kobietą o niezwykłej urodzie, bogatą i niezależną, o niepospolitej indywidualności, wykształceniu i wysokiej kulturze. Miała świadomość swej pozycji społecznej, choć jej poglądy były kontestowane przez rodzinę i środowisko ziemiańskie, z którego pochodziła. W Warszawie związała się ideowo z czasopismem „Głos”, które propagowało idee pozytywistyczne, zwłaszcza podniesienie poziomu cywilizacyjnego i kulturalnego chłopów i włościan. Nazywano ja „czerwoną hrabianką”, dostrzegając, skądinąd słusznie, jej zainteresowanie losem ubogich mieszkańców mazowieckich wsi. Im poświęciła znaczną część majątku, swoje zdolności intelektualne i organizacyjne. W Warszawie poznała Aleksandra Świętochowskiego, z którym połączył ją na długie lata głęboki związek ideowy i bardzo osobiste uczucie. Nie wiadomo, czy pozostała obojętna na wyraźne zaloty wybitnego pozytywisty, ale związek ich był niezwykły i dosyć nieszablonowy. Uważała, że znajomość ze Świętochowskim to niezwykły dar losu, ale też miała świadomość, że pozostaje on w związku małżeńskim z inną kobietą i ma z nią czworo dzieci. Świętochowski też niepokoiła myśl, że Bąkowska nie pozwoli sobie na żadną poufałość z mężczyzną żonatym. Dzieliła ich nie tylko przepaść klasowa, ale chyba również przepaść etyczna. Świętochowski, zresztą, okazał się w tym związku nietrwałym adoratorem, bowiem w 1922 r. związał się z młodziutką wychowanką szkoły w Gołotczyźnie, Marią Żydowo. Świętochowski i Bąkowska byli silnymi i niezwykłymi osobowościami. Mimo to Aleksandra pozostawała przez lata muzą Świętochowskiego, rzeczywistą inspiratorką jego akcji publicystycznych, zakamuflowaną bohaterką jego utworów literackich, mówiących o niemożności przełamania społecznego stereotypu, piętnującego związek żonatego mężczyzny z kobietą wolną. A. Świętochowski wystąpił o rozwód dopiero pod koniec 1899 roku lub na początku lat 90-tych2 . Zgody zony na rozwód nie otrzymał, chociaż przez lata pozostawali w zupełnej separacji.
W Warszawie Bąkowska przetłumaczyła dzieło antropologa i socjologa Levisa H. Morgana „Społeczeństwo pierwotne” oraz „Antropologię” Edwarda B. Taylora, wydane przez „Prawdę” Świętochowskiego w 1887 roku. Sama napisała poważny artykuł pt. „O metodzie badań i rozwoju instytucji w zastosowaniu do praw małżeństwa i pochodzenia”, dowodzący zarówno wrażliwości na sprawy roli stosunków społecznych w Polsce, jak i rozległej wiedzy w tym zakresie.
Aleksandra Bąkowska weszła na trwałe do historii ziemi ciechanowskiej. Z własnej woli zrezygnowała z kariery naukowej, dostatniego i wygodnego życia. Żyła i pracowała dla idei braterstwa i solidaryzmu społecznego. Zmarła 9 maja 1926 roku w wyniku choroby nerek spowodowanej długotrwałym leżeniem po wcześniejszym złamaniu nogi w biodrze, którego, mimo nalegań przyjaciół i A. Świętochowskiego, nie chciała leczyć. Na dwa lata przed śmiercią zapisała w swym testamencie: „Najusilniej proszę, żebym była pochowana bez żadnych ceremoniałów i ogłoszeń, pod darniową mogiłą na kawałku ziemi zakupionym przeze mnie przy grobie moich Rodziców w Klukowie. Skromny koszt pokryć z tenuty Gotard”. Ta wyjątkowa kobieta spoczęła na cmentarzu w Klukowie obok swoich rodziców. Świętochowski nie uszanował jej woli i postawił na grobie tablicę z ułożonym przez siebie epitafium: „Żyła w zacności, zmarła w chwale, zmartwychwstaje w czci serc wdzięcznych”. Nie każdy może zasłużyć na takie epitafium. Aleksandra Bąkowska z pewnością zasługuje, ale czy byłaby z niego zadowolona? Życie osobiste miała usłane raczej cierniami niż różami, ale w życiu publicznym zapisała się jako postać nietuzinkowa, zasługująca na szacunek i trwałą pamięć. To chyba pewnego rodzaju niesprawiedliwość, że szkoła rolnicza w Gołotczyźnie, na którą przeznaczyła 2/3 własnego majątku, nosi imię A. Świętochowskiego. Obie szkoły przetrwały I wojnę światową, a po jej zakończeniu, kontynuowały działalność oświatową jako szkoły państwowe. Oboje założyciele podarowali te placówki społeczeństwu pod warunkiem, że „ Państwo Polskie w darowanym majątku utrzymywać będzie swoim staraniem i kosztem trzy państwowe szkoły rolnicze ludowe, a mianowicie: szkołę rolniczą „Bratne”, szkołę gospodarstwa domowego żeńską w Gołotczyźnie i szkołę ogrodniczą koedukacyjną „Krzewnię”. Świętochowski, kiedy osiadł w Gołotczyźnie, zburzył stary dom i wybudował nową murowaną „Krzewnię” z myślą o utworzeniu szkoły ogrodniczej, ale zamiaru tego nie udało się mu już zrealizować.
Dworek, w którym mieszkała dziedziczka dóbr w Gołotczyźnie, hrabianka Aleksandra Bakowska, zachował się do dzisiaj. Wcześniej, od 1909 do 1998 ? r. mieściła się w nim szkoła założona przez Bąkowską. W 1998 r. po generalnym remoncie został zaadoptowany na potrzeby muzeum. W dworku znajduje się stałe ekspozycja pod nazwą „Szlachta mazowiecka w malarstwie i wnętrzach”3. Wśród wielu portretów znajduje się portret Aleksandry Bąkowskiej namalowany prze Aleksandrę Krupską w 2001 roku. Naprzeciwko dworku znajduje się imponujący postument Aleksandry Bakowskiej według projektu Jana Stępkowskiego z 2001 roku. Gołotczyzna od przeszło 100 lat stanowi prężny ośrodek oświaty rolniczej na północnym Mazowszu. Powstanie pierwszej placówki oświaty rolniczej w Gołotczyźnie było możliwe dzięki niezwykłej ofiarności Aleksandry z Sędzimirów Bąkowskiej i głoszącego te same idee społeczne Aleksandra Świętochowskiego. Instytucje oświatowe dla ludu posiadają większe wartości niż uniwersytety (…) Każdy wychowaniec szkoły ludowej staje się dla swojego otoczenia ośrodkiem wpływów kulturowych – napisał w „Historii chłopów polskich” A. Świętochowski.
Aleksandra z Sędzimirów Bąkowska zasłużyła się Polsce i ziemi ciechanowskiej nie tylko poprzez założenie w swym majątku w Gołotczyźnie szkół dla młodzieży wiejskiej. To fakt powszechnie znany. Ta niezwykła kobieta pozostawiła po sobie jeszcze jeden znaczący dar – w 1924 roku przekazała 42 morgi gruntu, tzw. Dziarno, na rzecz Stowarzyszenia Inwalidów Wojennych, zajmującego się tworzeniem kolonii dla inwalidów wojennych. Wyobrażała sobie, że powstanie w tym miejscu ferma rolnicza z miejscem dożywotniego pobytu żołnierzy i ich rodzin. Powstania fermy ofiarodawczyni nie doczekała – zmarła w 1926 roku. Dopiero w 1929 roku powstał „Statut Budowy Kolonji Inwalidzkiej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Gołotczyźnie pod protektoratem prezesa Rady Ministrów dr. Kazimierza Świtalskiego”. Aktu wmurowania kamienia węgielnego dokonał 27 maja 1930 roku prezydent RP Ignacy Mościcki, tak jak i Bąkowska, syn ziemi ciechanowskiej. W 1938 roku powstało tam Państwowe Liceum Gospodarstwa Wiejskiego, ale z oczywistych względów działało tylko przez rok. Później opuszczone budynki zajęło wojsko niemieckie, a w następnym roku powstała szkoła dla Niemców. Po wojnie zlokalizowano w głównym budynku dom dziecka dla 120 dziewcząt – wojennych sierot, w l. 1950-1953 przebywały w nim dzieci z ogarniętej wojną Korei, potem przeznaczono go dla szkolnictwa specjalnego. W jakiejś części idea Aleksandry Bąkowskiej została zrealizowana, a jej dar służy Polsce i ziemi ciechanowskiej do dziś4.
Sugerowana bibliografia:
Jerzy Pełka, Początki szkolnictwa rolniczego, „Mazowsze ciechanowskie – moja mała ojczyzna”, t. 1, Ciechanowskie Towarzystwo Naukowe, Ciechanów 1996, s. 219-222
Lucyna Janikowa, Z buntem przez życie, Zespół Szkół Rolniczych „Bratne”, Ciechanów 1999
Edward Lewandowski, „Bratniacy”, Gołotczyzna 1984
1 http://pl.wikipedia.org/wiki/Go%C5%82otczyzna
2 Więcej o relacjach A. Świętochowskiego z A. Bąkowską pisze Agata Zawiszewska w artykule pt. Tłumaczka Tylora i Morgana . O Aleksandrze Bąkowskiej i jej działalności społecznej
3 Folder Muzeum Szlachty Mazowieckiej – Oddział w Gołotczyźnie, Ciechanów 2003
4 O historii darowizny A. Bąkowskiej pisze obszernie Stefan Żagiel w „Tygodniku Ciechanowskim” nr 47 z 21 listopada 2017 r. w artykule „ W trosce o żołnierzy inwalidów”.

