Lokalizacja: Szczuki – dworek państwa Żórawskich w Szczukach, gm. Płoniawy-Bramura, pow. makowski; w okresie zaborów i w dwudziestoleciu międzywojennym miejscowość należała do gminy Zalesie w ówczesnym powiecie ciechanowskim, siedzibą gminy było wówczas Krasne.
Materiał ; materiał marmur biały wymiary: 600 mm x 400 mm
Odsłonięcie: 1 X 1967 w setną rocznicę urodzin podwójnej laureatki Nagrody Nobla
Krasiniec, wieś nad rzeką Węgierką, w parafii Krasne. Należała do dóbr hrabiów Krasińskich. W obrębie wsi mieściła się osada z karczmą, licząca 43 mieszkańców oraz cukrownia. Cała wieś liczyła 202 mieszkańców, w tym 106 katolików, miała 19 budynków mieszkalnych. Osada fabryczna miała 18 domów i 813 mieszkańców1. Tuż bok słynnej już wówczas cukrowni „Krasiniec” znajdował się dwór państwa Żórawskich w Szczukach. Dzisiaj Krasiniec, gdzie była cukrownia Krasińskich, jest integralną częścią wsi Szczuki.
Od 1 stycznia 1886 roku we dworze zarządcy cukrowni w Krasińcu posadę guwernantki przyjęła Maria Skłodowska, późniejsza dwukrotna noblistka. Znalazła tę pracę za pośrednictwem jednego z warszawskich biur pracy, aby zdobyć pieniądze na własne utrzymanie, a także na pomoc dla przebywającej na studiach w Paryżu starszej siostry Bronisławy. Majątek w Szczukach stanowił część dóbr Krasne hr. Ludwika Krasińskiego, jednego z najbogatszych ludzi na ziemiach polskich pod zaborem rosyjskim. Dzierżawił go od hrabiego Juliusz Żórawski. Państwo Żórawscy mieli sporą gromadkę dzieci. Trzech synów uczyło się w Warszawie, jeden studiował na warszawskim uniwersytecie. Młodą warszawiankę wynajęli Żórawscy do nauczania swych najmłodszych dzieci. Kontrakt opiewał na wynagrodzenie w wysokości 500 rubli rocznie plus mieszkanie i całkowite utrzymanie. Były to warunki bardzo przyzwoite i Maria zgodziła się na nie bez wahania.
Młoda guwernerka urodziła się w 7 listopada 1867 r. w Warszawie w rodzinie Władysława Skłodowskiego i Bronisławy z Boguskich. Skłodowscy pochodzili z drobnej szlachty, kiedyś dość zamożnej, potem w początkach XIX w. zubożałej. Ich gniazdem rodzinnym były Skłody na ziemi łomżyńskiej. Maria odziedziczyła po rodzicach wybitne zdolności, talent i pracowitość. Ojciec Władysław ukończył studia w Petersburgu, znał cztery języki nowożytne, grekę i łacinę, wykładał matematykę i fizykę, interesując się jednocześnie sztuką, poezją i humanistyką. Matka Bronisława z Boguskich prowadziła znakomitą pensję przy ul. Freta w Warszawie.
Maria ukończyła pensję żeńską Jadwigi Sikorskiej w Warszawie, następnie gimnazjum. Marzyła o studiach we Francji, ponieważ w Polsce nie przyjmowano kobiet do szkół wyższych. Przyjechała do Szczuk po trzygodzinnej podróży koleją żelazną i pięciogodzinnej jeździe saniami w chłodzie i ciemnościach z ciechanowskiego dworca do Szczuk. Ze stołecznej Warszawy trafiła na prowincję, więc pierwsze dni nie były łatwe. Czuła się samotna, miejscowe towarzystwo pochłonięte swoimi przyziemnymi sprawami, nie mogło być dla niej interesujące. Spacery po okolicy pełnej buraczanych upraw też nie nastrajały optymistycznie. Azylem i ucieczką od codzienności było samodzielne zgłębianie wiedzy. Korzystając z biblioteki przy cukrowni w Krasińcu i korespondencyjnych, ale bezcennych wskazówek ojca, Maria pogłębiała swą wiedzę. Pragnęła iść śladami Bronki i marzyła o studiach w Paryżu.
Maria była wierną córką epoki pozytywistycznej, której ideały nie są dla niej tylko hasłem lub pustym frazesem. Chce być użyteczna dla społeczeństwa, zwłaszcza dla ludu polskiego, pozbawionego dostępu do wiedzy i kultury narodowej. Układa plan tajnych lekcji dla dzieci chłopskich, który za zgodą Państwa Żórawskich wciela w czyn. Teraz w wolnych chwilach odbywa w swym pokoiku lekcje czytania i pisania. Po nich zasiada przy swym biureczku i do późnej nocy czyta dzieła naukowe z zakresu matematyki, które wypożycza od inżynierów z cukrowni, pożycza od znajomych lub otrzymuje od rodzeństwa. Wertuje dzieła w kilku językach, przedziera się samodzielnie przez zawiłości chemii, fizyki, anatomii i fizjologii, socjologii i innych dziedzin nauki2. Niespodziewanie w uporządkowany świat Marii wkrada się gorące uczucie. Poznaje syna swoich chlebodawców, Kazimierza. Nić sympatii i wzajemnego zainteresowania splata dwoje młodych ludzi.
Zakochała się z wzajemnością w synu zarządcy – Kazimierzu Żórawskim, wówczas studencie nauk matematycznych i fizycznych Uniwersytetu Warszawskiego, a późniejszym wybitnym matematyku, rektorze Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Na Kazimierzu wywarła piorunujące wrażenie – urocza i pełna wdzięku, znakomicie wychowana i wykształcona, obdarzona niezwykłą pamięcią i błyskotliwą inteligencją. Młodzi planowali ślub, lecz rodzice Kazimierza na związek małżeński zgody nie wyrazili. Zagrozili nawet wydziedziczeniem syna i cofnięciem finansowania studiów. Dla Żórawskich nauczycielka domowa ich dzieci była, owszem, miłą dziewczyną, ale nie mogła być tzw. dobrą partią, była bowiem zbyt uboga i spoza środowiska. Kazimierz, choć z pewnością darzył Marię szczerym i głębokim uczuciem, nie potrafił sprzeciwić się woli rodziców. Maria nie potrafiła znaleźć się w tej niezręcznej sytuacji. Kiedy tylko latem 1889 roku przygotowała dzieci państwa Żórawskich do nauki w szkołach publicznych, po trzech latach pracy u państwa Żurawskich opuściła dworek w Szczukach i wróciła do Warszawy. We wrześniu 1891 roku, a więc po przeszło dwóch latach Maria Skłodowska spotkała się z Kazimierzem Żórawskim w Zakopanem, gdzie doszło między nimi do rozmowy decydującej i przesądzającej o losach obojga. Kazimierz, już nie student, ale świeżo upieczony doktor uniwersytetu w Lipsku, okazał się być nadal zagubionym uczuciowo mężczyzną i Maria, nie bez racji, uznała, że nie chce dzielić życia z tak niezdecydowanym człowiekiem3.
Zawiedzione uczucie nie zniszczyło kochanków, żadne z nich nie zaprzepaściło swoich życiowych szans i pasji. Maria, po ukończeniu wymarzonych studiów w Paryżu , pięła się szybko po szczeblach kariery naukowej, zostając dwukrotną noblistką, jako jedyna kobieta. Kazimierz z kolei po studiach w Warszawie, Lipsku, Getyndze i Paryżu rozpoczął karierę naukową na uniwersytetach we Lwowie, Krakowie i Warszawie. Był nawet w l. 1917-1918 rektorem Uniwersytetu Jagiellońskiego, ale najbardziej znany jest jako twórca polskiej szkoły matematycznej4.
Po powrocie do Warszawy Maria rzuca się w wir nauki. Zaczyna prowadzić pierwsze doświadczenia chemiczne w Muzeum Przemysłu i Rolnictwa w Warszawie przy Krakowskim Przedmieściu 66. Założycielem tej placówki w 1875 r., pierwszym i długoletnim prezesem, był Ludwik hrabia Krasiński. Ten sam, który Juliuszowi Żórawskiemu powierzył zarząd nad cukrownią „Krasiniec”.
W 1891 r. Maria Skłodowska wyjechała do Francji i rozpoczęła studia na paryskiej Sorbonie. Już w roku 1893 uzyskała licencjat nauk fizycznych, a rok później – matematycznych. W 1895 r. poślubiła znanego fizyka francuskiego Piotra Curie, z którym połączyło ją uczucie oraz wspólne zainteresowania naukowe. Wspólne badania nad promieniowaniem rud uranowych doprowadziły w 1898 r. do odkrycia dwóch pierwiastków promieniotwórczych – polonu i radu. W 1903 r. Maria Skłodowska-Curie uzyskała doktorat z nauk fizycznych o raz została wyróżniona nagrodą Nobla w dziedzinie fizyki wspólnie z Piotrem Curie i Henrykiem Becquerelem. 19 kwietnia w wyniku wypadku drogowego zmarł jej mąż. Na opuszczone przez niego stanowisko kierownika katedry fizyki Uniwersytetu Paryskiego powołano jego małżonkę. Po śmierci męża Maria kontynuowała prace badawcze, które uwieńczone zostały wyodrębnieniem radu w postaci metalicznej. Za pracę tę w roku 1911 otrzymała ponownie Nagrodę Nobla – tym razem w dziedzinie chemii. Dzięki jej wysiłkom w roku 1912 powstał w Paryżu Instytut Radowy, którego działem fizykochemicznym kierowała aż do śmierci. W latach I wojny światowej Maria całe swe siły i wiedzę oddała armii francuskiej. Zorganizowała wówczas ruchome stacje rentgenowskie, które obsługiwała sama, badając rannych żołnierzy i szkoląc specjalistyczny personel. Mimo że los związał życie Marii z Francją, zawsze utrzymywała ścisłe kontakty z krajem ojczystym. Dzięki jej wysiłkom i bezpośredniej pomocy mogły rozwinąć się w Polsce prace nad promieniotwórczością prowadzone w warszawskiej Pracowni Radiologicznej. Także dzięki jej inicjatywie i ofiarności zawdzięcza swe powstanie Instytut Radowy w Warszawie w 1932 roku, którego głównym zadaniem było wykorzystanie leczniczego działania radu dla ratowania życia i zdrowia ludzi. Maria Skłodowska-Curie zmarła 4 lipca 1934 roku na skutek choroby spowodowanej długoletnią pracą z substancjami promieniotwórczymi.
Jeden z najwybitniejszych naukowców świata, Albert Einstein, stwierdził: „Pani Curie jest ze wszystkich ludzi na świecie – jedynym niezepsutym przez sławę człowiekiem”. Ona sama powiedziała o sobie: „Urodziłam się w Warszawie w rodzinie profesorskiej. Wyszłam za mąż za Piotra Curie i miałam dwoje dzieci. Dzieło moje wykonałam we Francji”.
Prace naszej wielkiej rodaczki pozwoliły ustalić jednolity pogląd na budowę materii, a w dalszej konsekwencji stworzyć w dziejach świata epokę energii jądrowej. Wyrazem hołdu dla naszej wielkiej rodaczki, złożonym w setną rocznicę urodzin, jest jedyne na świecie muzeum poświęcone jej pamięci. Muzeum mieści się w Warszawie na ul. Freta 16 i pozostaje pod opieką Polskiego Towarzystwa Chemicznego, którego współzałożycielem i członkiem honorowym była Maria Skłodowska-Curie5.
Projekt upamiętnienia pobytu Marii Skłodowskiej-Curie w Szczukach na ziemi ciechanowskiej pojawił się na spotkaniu zarządu TMZC w pierwszych dniach stycznia 1967 roku. Prezes Tadeusz Wyrzykowski przypomniał, że wielka Polka i uczona urodziła się 7 listopada 1867 roku w Warszawie przy ul. Freta 16 i właśnie przypada setna rocznica jej urodzin.
Na następnym spotkaniu omówiono wyniki uzgodnień, w wyniku których zdecydowano upamiętnić pobyt M. Skłodowskiej w Szczukach poprzez umieszczenia na dworku państwa Żurawskich tablicy pamiątkowej informującej o pobycie uczonej w tym miejscu. Postanowiono także zorganizować odczyt o życiu i osiągnięciach uczonej, wydać folder-składankę „Szczuki-Krasiniec” i przygotować okolicznościową plakietkę. Muzeum Techniki w Warszawie zgodziło się udostępnić wystawę o dorobku naukowym Marii Skłodowskiej-Curie i zaprezentować ją w Ciechanowie, Makowie Mazowieckim i Przasnyszu6.
Tablica została umieszczona na dworku Żórawskich po prawej stronie ganku. Murowany dwór pochodzący z XIX w., w którym Maria Skłodowska mieszkała w l. 1886-1889, wówczas zadbany i okazały, z czasem popadł w zapomnienie i ruinę. Podzielił los wielu polskich dworów, które przez dziesiątki lat były ostoją narodowej tradycji, broniły, strzegły i dawały schronienie. Przegrały z wojenną pożogą i powojenną dewastacją. Niektóre udało się uratować, inne popadły w nieodwracalny stan ruiny. Były plany ratowania zabytkowego budynku przez Państwową Stadninę Koni w Krasnem, ale starania o środki finansowe zakończyły się niepowodzeniem. Dziś dwór, nad którym unosi się duch niespełnionej miłości dwojga wybitnych ludzi, stał się siedliskiem wron i kruków. Czy zapłoną jeszcze światła w szczuckim dworze? To chyba ostatnie lata, kiedy jeszcze nie jest za późno7.
Sugerowana bibliografia:
Ewa Curie, Maria Curie, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2021
Biliński Lucjan, Z Mazowsza do sławy paryskiego Panteonu, Biblioteka Publiczna m. st. Warszawy Biblioteka Główna Województwa Mazowieckiego, Warszawa 2003
Francoise Giroud, Maria Skłodowska-Curie, PIW, Warszawa 1987
Teresa Kaczorowska, Córka mazowieckich równin czyli Maria Skłodowska-Curie z Mazowsza, Związek Literatów Polskich Oddział w Ciechanowie, Ciechanów 2007
Maria Skłodowska-Curie, Autobiografia, PWN, Warszawa 1959
1 Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego, Warszawa 1883, s. 615
2 Robert Bartołd, Noblistka na wsi, „Tygodnik Ciechanowski”, nr 29-30/1991, „Mazowsze Ciechanowskie – moja mała ojczyzna”, Ciechanowskie Towarzystwo Naukowe, Ciechanów 1996, s. 241-243
3 Teresa Kaczorowska, Kształtowanie się poetyckiej wrażliwości słynnej córki mazowieckich równin, „Ciechanowskie Zeszyty Literackie” nr 13/2011, Związek Literatów na Mazowszu, s. 42
4 Leszek Zygner, Zakochani ze Szczuk, felieton z cyklu „Mazowieckie impresje”, „Tygodnik Ciechanowski”
5Teresa Kaczorowska, Pierwsza miłość genialnej Marii, „Plus Minus” – „Rzeczpospolita” 4-5 II 2017, s. 30-31
6 Protokół zarządu TMZC nr 59 z 22 I 1967, nr 60 z 10 VII 1967 oraz nr 61 z 29 IX 1967
7 O stopniowej dewastacji dworku Żórawskich w Szczukach pisał red. Marek Szyperski w artykule Szczuki, pamiątka po noblistce w ruinie, „Tygodnik Ilustrowany, nr 16/2018 z 21 VIII 2018 r.

