Lokalizacja: świetlica środowiskowa w Kownatach Żędowych, ul. Ciechanowska 44, gm. Ciechanów
Odsłonięcie: 7 III 2020 w 170 rocznicę urodzin z inicjatywy Stowarzyszenia „Sokołówek” im. Tomasza Klonowskiego, TMZC oraz samorządu gminy Ciechanów
Materiał: czarny marmur; wymiary: 1.050 mm x 700 mm; fundator i wykonawca tablicy: Bernard Grzankowski
Odsłonięcie tablicy – akt zbiorowej pamięci i wyraz hołdu wobec Tomasza Klonowskiego zgromadził kilkadziesiąt osób. Zważywszy termin (zima) i okoliczności (pandemia koronawirusa), to całkiem duża ilość osób zainteresowanych upamiętnieniem nietuzinkowego ziemianina, który cały swój majątek przeznaczył na utworzenie szkoły Sokołówku. W uroczystości uczestniczył senator R.P. Jan Maria Jackowski, Maria Klonowska, prezes stowarzyszenia „Sokołówek”, Bernard Grzankowski, wiceprezes TMZC, Eugeniusz Olszewski, przewodniczący Rady Gminy Ciechanów oraz mieszkańcy Sokołówka i Kownat. Choć Tomasz Klonowski urodził się w pobliskich Kownatach Wojnowych, to jednak ze względu na bezpieczeństwo tablicy wybrano na jej lokalizację budynek świetlicy wiejskiej w Kownatach Żędowych. To jedyny budynek użyteczności publicznej na terenie trzech miejscowości: Kownaty Wojnowe, Żędowe i Borowe. Sylwetkę żyjącego w II połowie XIX w. fundatora szkoły rolniczej w Sokołówku Tomasza Klonowskiego, przedstawiła Maria Klonowska, prezes Stowarzyszenia Sokołówek.
Tomasz Klonowski był postacią tragiczną. Zapisując majątek na rzecz oświaty rolniczej, naraził się rodzinie, która z tego powodu była bardzo niezadowolona. Siostra Tomasza przez wiele lat starała się o obalenie testamentu. Także po II wojnie światowej nie pamiętano o jego zasługach dla kraju. Choć władza, która objęła wtedy rządy w Polsce była ludowa… Dlatego naszym obowiązkiem jest przechowywanie pamięci o tym nietuzinkowym człowieku, który tak kochał Polskę, że oddal jej cały majątek – powiedziała w swym wystąpieniu Maria Klonowska. Tablicę odsłonił fundator i wykonawca tablicy, wiceprezes TMZC Bernard Grzankowski, poświęcił ks. kan. Jan Jóźwiak, proboszcz parafii pw. Matki Boskiej Fatimskiej w Ciechanowie, na terenie której leżą Kownaty1.
Jak pisze Maria Anna Klonowska, o Tomaszu Klonowskim nie zachowały się żadne pamiątki materialne ani dokumenty urzędowe, poza aktem urodzenia i zgonu oraz dokumentem najważniejszym – testamentem2. A zatem początek i kres, a ponadto przesłanie ideowe i zadanie do wykonania przez przyjaciół i współpracowników. Z metryki urodzenia wynika, że Tomasz Klonowski urodził się 24 lutego 1850 roku w rodzinnym majątku w Kownatach Wojnowych jako drugie dziecko Wincentego Klonowskiego i Pauliny z Dramińskich. Miał jedna siostrę, Marię, która została żoną Antoniego Dramińskiego z Kownat Wojnowych. Córka Marii i Antoniego Dramińskich, a siostrzenica Tomasza, Zofia wyszła za maż za Gustawa Skulskiego, pracownika cukrowni w Ciechanowie, spokrewnionego z Leopoldem Skulskim, premierem II Rzeczypospolitej w l. 1919-1920. Państwo Skulscy oprócz sporego majątku w Kownatach Wojnowych byli również współwłaścicielami Hotelu Saskiego w Warszawie, gdzie mieszkał i pracował Stefan Żeromski, zanim otrzymał mieszkanie na Zamku Królewskim.3 Maria, starsza siostra Tomasza pozostała na ojcowiźnie, Tomasz otrzymał ok. 30 ha należnej mu po ojcu ziemi i rozpoczął samodzielne życie. Na interesach z Rosją, prawdopodobnie w Baku przy handlu ropą naftową, dorobił się pokaźnego majątku, dzięki czemu po powrocie do kraju mógł nabyć w 1874 roku majątek Sokołówko pod Ciechanowem.
Majątek Sokołówko, należący do Józefa Łempickiego, Tomasz Klonowski nabył za 66.000 rubli srebrem na publicznej licytacji i na podstawie wyroku Trybunału Cywilnego Płockiego z 29 VIII/10 IX 1874 roku został jego właścicielem. Podupadły majątek w Sokołówku z gruntami w Mieszkach Atlach i olszyną w Niechodzinie liczył 14 włók czyli 420 morgów ziemi, tj. ok. 235 dzisiejszych hektarów. Tomasz Klonowski nabył go za pieniądze zarobione podczas podróży w głębi Rosji i interesów, jakie prowadził m.in. w Baku. Majątek stanowił zwartą całość i był znakomicie zarządzany przez Józefa Klonowskiego, nie tylko krewnego Tomasza, ale również przyjaciela i ideowego współpracownika. Dzięki im obu gospodarstwo przynosiło znaczne dochody. To właśnie Józef Klonowski otrzymał w testamencie stosowny zapis, ale również został zobowiązany do pilnowania całości spraw Sokołówka do czasu przejęcia go przez szkołę rolniczą i Komitet Opiekuńczy szkoły.
Tomasz Klonowski był jednym z wielu ziemian wywodzących się z drobnej szlachty zaściankowej, ale różnił się z nią poważniejszym pojmowaniem obowiązków obywatelskich. Dostrzegał pilną potrzebę walki z zacofaniem cywilizacyjnym polskiej wsi. Rozumiał potrzebę ustawicznej pracy organicznej i działalności oświatowej wśród włościan i chłopów utrzymujących się z pracy najemnej. Jego wielkim sojusznikiem, a wkrótce przyjacielem i mentorem został dr Franciszek Rajkowski z Ciechanowa. Tomasz był jego pacjentem, stąd też częste wizyty dr. Rajkowskiego w Sokołówku. W trakcie ich rozmów i zwierzeń rodził się projekt utworzenia szkoły dla dzieci wiejskich, która będzie kształcić w zakresie wiedzy ogólnej i podstaw praktycznej uprawy roli. Szkoła miała też wychowywać, budzić świadomość narodową chłopów polskich, rozwijać potrzebę uczestnictwa w życiu publicznym, kształtować poczucie piękna, prawdy i dobra wspólnego. Pod wpływem dr. F. Rajkowskiego Tomasz Klonowski postanowił, że taka szkoła powstanie kiedyś w Sokołówku. Nie mając własnych dzieci, zdecydował dorobek swego życia zostawić w spadku wszystkim dzieciom chłopskim. Zdawał sobie sprawę, że nie wybuduje szkoły za swego życia, ale może zapewnić warunki materialne i finansowe jej wybudowania i w przyszłości dalszego prowadzenia. Wolę swoją wyraził w testamencie, który pomógł mu sporządzić ciechanowski rejent, Zygmunt Ślaski, w konsultacji ze znakomitym prawnikiem warszawskim, Karolem Duninem. Wezwany nagle do Sokołówka w zastępstwie mecenasa Ślaskiego notariusz Zygmunt Mazowiecki zanotował w swoim dzienniku:
Roku tysiąc osiemset dziewięćdziesiątego dziewiątego, w dniu 5/17 czerwca, ja, Zygmunt, syn Bronisława, Mazowiecki, notarjusz przy hipotecznej kancelarji sędziego pokoju m. Ciechanowa, mający oficjalną kancelarię w m. Ciechanowie pod nr 164, przybyłem na wezwanie do wsi Sokołówko, pow. ciechanowskiego do mieszkania właściciela majątku Sokołówko, osobiście mi znanego Tomasza, syna Wincentego Klonowskiego, dla spisania jego ostatniej woli. Chorego Tomasza Klonowskiego zastałem w łóżku, ale z przeprowadzonej z nim rozmowy w obecności świadków osobiście mi znanych i zdolność prawną do działania mających, mieszkańców m. Ciechanowa: Juliana, syna Stanisława Koskowskiego, Piotra, syna Jana Materki, Mikołaja, syna Marcina Wojciechowicza z wsi Sokołówko, pow. ciechanowskiego Michała, syna Jana Śliwińskiego. okazało się, że Tomasz Klonowski jest zdrów na umyśle, ma dobrą pamięć, pełna świadomość sprawy swej ostatniej woli. Istotnie Tomasz Klonowski, nie znając języka rosyjskiego, podyktował mi własnoręcznie piszącemu rejentowi w obecności wyżej wymienionych świadków swój testament, brzmiący po polsku: „Na wypadek mej śmierci, majątkiem moim, jaki się po mnie zostanie, rozporządzam w taki sposób: Majątek ziemski Sokołówko, fortuny szlacheckie w Atlach i łąkę z olszyną na Niechodzinie, w pow. ciechanowskim położone, z budynkami z inwentarzem żywym i martwym, ze wszystkim co stanowi nieruchomość z przeznaczenia, zapisuję na własność przyszłej szkole rolniczej w Sokołówku, niższej, dla młodzieży pochodzenia polskiego, wyznania rzymsko-katolickiego, z warunkiem, aby po śmierci mej żony Marji z Dramińskich Klonowskiej, z dochodów z zapisanego przeze mnie majątku Sokołówko z przyległościami, była urządzona niższa szkoła rolnicza w Sokołówku i aby ta szkoła istniała w Sokołówku wiecznemi czasy, W razie, jeżeli by szkoła ta nie była zaakceptowana przez Rząd, w takim razie Sokołówko wraz ze wspomnianymi przyległościami na Atlach i Niechodzinie, przejdzie na własność z budynkami i inwentarzem żywym i martwym Kasy Pomocy Naukowej Józefa Mianowskiego w Warszawie, instytucji szerzącej wiedzę i popularyzującej ją. Egzekutorem tego majątku naznaczam doktora Franciszka Rajkowskiego z Ciechanowa, a po śmierci jego najstarszego członka z linii męskiej w rodzinie tegoż Rajkowskiego, w razie zaś wygaśnięcia linii męskiej w rodzinie tegoż Rajkowskiego, naznaczam egzekutorem testamentu rodzinę Bojanowskiego z Humięcina (…) Na żonę moją Marję Klonowską nakładam obowiązek z zapisanego jej majątku wypłacenia 3 tysięcy rubli rządcy memu Józefowi Klonowskiemu (…), Janowi Dajkowskiemu 400 rubli (…)4.
Żona Maria zaakceptowała decyzję męża. Wydaje się, że rozumiała i doceniała jego intencje. Tomasz Klonowski odszedł z tego świata w 1899 roku ze spokojnym sumieniem i jasnym przekonaniem, że jego prywatny majątek zostanie dobrze wykorzystany na rzecz dobra publicznego. Okoliczni włościanie ponieśli trumnę z ciałem z Sokołówka na cmentarz parafialny w Ciechanowie. Na tablicy nagrobnej wyryto znamienne słowa: Cześć pamięci zacnego człowieka i przyjaciela ludu.
Sugestie bibliograficzne:
Maria A. Klonowska, Czy zapłoną światła w Sokołówku? Historia szkoły w setną rocznicę zatwierdzenia Ustawy Fermy Praktycznej im. Tomasza Klonowskiego, TMZC, Ciechanów 2012
1 Relacje z odsłonięcia tablicy zamieścił „Tygodnik Ciechanowski”, nr 12 z 17 marca 2020 r., s. 11 oraz miesięcznik „Puls” z marca 2020 r., s. 26
2 Maria A. Klonowska, Czy zapłoną światła w Sokołówku? Historia szkoły w setną rocznicę zatwierdzenia Ustawy Fermy Praktycznej im. Tomasza Klonowskiego, TMZC, Ciechanów 2012, s. 15
3 Tamże, s. 16; o rodzinie Skulskich i Klonowskich pisze też Jerzy Hieronim Olszewski w tomie wspomnień opracowanych przez B. Bielastą, wydanych przez TMZC w 2015 r. pt. „Tak to zapamiętałem …”.
4 Cyt. za Maria A. Klonowska, Czy zapłoną światła w Sokołówku? Historia szkoły w setną rocznicę zatwierdzenia Ustawy Fermy Praktycznej im. Tomasza Klonowskiego, TMZC, Ciechanów 2012

