49. Pomnik ku czci członków Polskiej Organizacji Wojskowej w Ciechanowie, wzniesiony na Placu Kościuszki w 1932 roku, zburzony przez hitlerowców w 1940, zrekonstruowany przez TMZC w 1997 r.

Lokalizacja: Ciechanów, skwer na Placu Kościuszki

Odsłonięcie: 15 X 1932, po rekonstrukcji 3 V 1997

Pomnik Polskiej Organizacji Wojskowej przy placu Kościuszki (do 1916 r. – Zielony Rynek) wzniesiony przez mieszkańców Ciechanowa w 1932 roku, zburzony przez hitlerowskiego okupanta w 1940 r., zrekonstruowany przez Towarzystwo Miłośników Ziemi Ciechanowskiej w 1997 r.

Walka o niepodległość Polski była nierozerwalnie związana z działalnością Polskiej Organizacji Wojskowej. Organizacja powstała z inicjatywy Józefa Piłsudskiego w połowie sierpnia 1914 roku, a więc w kilka dni po wybuchu I wojny światowej, przez połączenie dwóch paramilitarnych organizacji działających na terenie zaboru austriackiego – Polskich Drużyn Strzeleckich i Związku Walki Czynnej w celu walki z rosyjskim zaborcą. Na ich czele stanął Karol Rybasiewicz z Polskich Drużyn Strzeleckich. 22 października 1914 roku w działalność POW włączył się podporucznik Tadeusz Żuliński, odkomenderowany przez J. Piłsudskiego z 1. Pułku Piechoty Legionowej. Dowództwo polityczne i wojskowe sprawował nad organizacja do lipca 1917 r. komendant J. Piłsudski. Po kryzysie przysięgowym i aresztowaniu Piłsudskiego komendantem został Edward Śmigły-Rydz, najstarszy stopniem spośród pozostałych na wolności oficerów I Brygady. Najważniejszym celem tej nowopowstałej organizacji zbrojnej była walka o niepodległość kraju. Za największego wroga, z którym w pierwszym rzędzie należało walczyć, uznano Rosję, a za główny teren działania POW – ziemie okupowane przez wojska rosyjskie. Organizacja z założenia miała mieć charakter apolityczny, grupowała ludzi o różnych przekonaniach, nie podporządkowanych żadnemu z działających ugrupowań politycznych. W czerwcu 1915 roku organizacja liczyła ok. 1.000 członków skupionych w 4 okręgach: Warszawa, Lublin, Radom, Siedlce. Rok później peowiaków było już 5.000, a po ogłoszeniu „Aktu 5 listopada” (1916) organizacja liczyła 11.292 członków, z tego 36 oficerów, 46 podchorążych, 440 podoficerów i 10.770 szeregowych.

Istotną rolę w konspiracji odegrały kobiety. Około 1.000 peowiaczek zajmowało się wywiadem, działalnością kurierską, produkcja fałszywych dokumentów oraz praca biurową w sztabach. W POW działała także służba bezpieczeństwa, żandarmeria i sądy. Organem prasowym był od 1916 roku tygodnik „Rząd i Wojsko”.

W pierwszym okresie działalności (1914-1917) POW prowadziła szkolenie wojskowe młodzieży, pracę wywiadowczo-dywersyjną na tyłach wojsk rosyjskich, akcje represyjne, incydentalnie dokonano kilku poważniejszych akcji zbrojnych. Sytuacja zmieniła się na przełomie października i listopada 1918 roku, kiedy stało się oczywiste, że wojna światowa zbliża się do końca. Na 16 X Komenda Naczelna w Warszawie zaplanowała uderzenie na niemieckie siły policyjne. Ujawniła się wówczas siła zbrojna POW w kilku poważnych akcjach zaczepnych. Między innymi w starciu pod Bąkowcem k. Radomia zaatakowano pociąg i zdobyto 1.800.000 koron, 16 października w tzw. „krwawą środę” przeprowadzono szeroko zakrojoną akcję likwidacji konfidentów i żandarmów niemieckich. Od 1 listopada oddziały POW brały udział w walkach o Lwów, 2 listopada rozbrojono austro-węgierski garnizon w Chełmie i opanowano duży magazyn broni w katedrze, 7 listopada zajęto Lublin i powołano Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej.

W newralgicznych dniach listopadowych oddziały POW rozbrajały w całej Polsce garnizony, dokonywały aresztowań, internowały dowódców wojskowych, zabezpieczały teren i ludność cywilną. 11 listopada 1918 roku Komendant Główny POW wydał ostatni rozkaz rozwiązujący organizację, a pozostałe jeszcze w konspiracji ogniwa podporządkował Sztabowi Głównemu Wojska Polskiego. Zaczął się proces oddawania władzy cywilnym przedstawicielom narodu. Polska po 123 latach niewoli odrodziła się jako niepodległe państwo, z czasem nazwane II Rzeczpospolitą.

W Ciechanowie pierwsze zebranie organizacyjne odbyło się w domu Waleriana Wyzińskiego przy ul. Sierakowskiego. Pierwszą komendę Obwodu Ciechanowskiego tworzyli: Wacław Wyziński – student Politechniki Warszawskiej, Stefan Olszewski – student prawa UW, późniejszy prokurator i senator RP oraz Tadeusz Zarzycki – harcerz. Do aktywnych działaczy należeli m.in. Michał Pogorzelski, sprzedawca w Syndykacie Rolniczym i Mieczysław Kurzypiński, działacz harcerski, wychowawca i kierownik bursy szkolnej „Łydynia”. W obwodzie ciechanowskim było zarejestrowanych 130 członków POW. Zebrania odbywały się w nowo zbudowanym Domu parafialnym, zaprzysiężenia w kościele poklasztornym, spełniającym wówczas rolę kościoła szkolnego. Na ręce ks. R. Jankowskiego wstępujący o POW wygłaszali słowa przysięgi: W pełni świadomości zasad i celów POW, wstępując w jej szeregi składam najuroczystsza przed Bogiem przysięgę, że wszystkie wydane rozkazy wykonywać będę, powierzone mi tajemnice ściśle strzec będę, a w celu utworzenia niepodległego państwa polskiego wszystkie swoje siły, krew i życie poświęcę. Nowi członkowie przechodzili szkolenie teoretyczne i praktyczne, łącznie z ćwiczeniami z użyciem broni palnej. Nie obyło się bez incydentów, jako że ćwiczyli pod bacznym wzrokiem niemieckich żołnierzy. Broń zresztą była na wagę złota. Dzięki determinacji i poświęceniu wielu obywateli, peowiacy zbroili się i czekali na rozkaz Komendanta1.

Pierwszą poważną akcją przeprowadzili ciechanowscy peowiacy w marcu 1918 roku, kiedy Niemcy rozpoczęli rekwizycję metali kolorowych. Dwunastu żołnierzy, m.in. M. Kurzypiński, J. Wyziński, K. Trentowski, W. Małecki, M. Maschoff, A. Wyziński, M. Lipowski ukryło przed Niemcami dzwony z obu ciechanowskich kościołów. W odwecie Niemcy aresztowali proboszcza fary i wtedy konspiratorzy zdecydowali się oddać Niemcom trzy najmniejsze dzwony2.

W pierwszych dniach października 1918 roku dotarł do ciechanowskich peowiaków rozkaz rozpoczęcia akcji terrorystycznych. 16 października w domu parafialnym odbywała się antyniemiecka manifestacja, w której uczestniczyli ciechanowscy gimnazjaliści, których spora grupa należało do POW. Wracających po wiecu do domu Wacława Szymańskiego i Zygmunta Różyckiego próbował zatrzymać z pistoletem w ręku funkcjonariusz Feldpolizaistelle Wilczek o zniemczonym nazwisku Filtschek. Szymański strzelił w jego kierunku, raniąc go poważnie. Będący w obstawie dwaj żołnierze odpowiedzieli strzałami. Zygmunt Różycki zginął na miejscu, Wacław Szymański został ranny, ale zdołał zbiec. W odwecie za zamach Niemcy wzięli zakładników, nałożyli na ciechanowian kontrybucję, przeprowadzili liczne rewizje w domach Polaków podejrzanych o działalność niepodległościową. U peowiaka Stefana Śmietanki znaleźli dwa pistolety i sztylet. W kilka dni potem Stefan Śmietanko stanął przed sądem wojskowym, który po krótkiej rozprawie skazał go na karę śmierci. Podobno skazaniec otrzymał propozycję ułaskawienia za wskazanie władz POW, ale dwudziestokilkuletni młodzieniec godnie milczał. Wyrok przez rozstrzelanie wykonano 2 XI 1918 roku dokładnie w Dzień Zaduszny.3 Ciało rozstrzelanego bohatera wydano rodzinie dopiero następnego dnia po interwencji u gubernatora wojskowego w Mławie, niejakiego von Heuducha. Po mszy żałobnej w ciechanowskiej farze Stefan Śmietanko został pochowany zgodnie ze swoim życzeniem obok swego przyjaciela z POW Zygmunta Różyckiego. Jego starszy brat Eugeniusz Śmietanko, kasjer z Opinogóry z jeszcze jednym świadkiem w obecności proboszcza ks. R. Jankowskiego sporządzili akt zgonu. Dopełnił się los jeszcze jednego bohatera, który nie doczekał rzeczywistej niepodległości umiłowanej ojczyzny4.

W tym samym dniu 15 października zaplanowano napad na niemieckiego urzędnika, który wypłacał należności finansowe rolnikom za dostarczane przymusowo zboże. Do akcji wytypowano Mieczysława Kurzypińskiego, Kazimierza Trentowskiego, Wacława Małeckiego i A. Wyzińskiego. Uzbrojeni w pistolety spiskowcy nie zastali jednak Niemca w domu, a kasa nie dała się otworzyć. Wobec niepowodzenia, postanowili ukryć się poza Ciechanowem. Podczas noclegu w stercie siana przypadkowy wystrzał z niezabezpieczonego pistoletu poważnie ranił K. Trentowskiego. Koledzy przewieźli rannego do Ciechanowa i umieścili w domu rzeźnika Cichowskiego przy ul. Pułtuskiej. Niestety, Trentowski zmarł po kilku dniach cierpień, ale jego pogrzeb przerodził się w wielką patriotyczną manifestację. Ciało złożono na cmentarzu przy ul. Płońskiej. Spoczywają na nim wszyscy trzej młodzi bohaterowie polskiej niepodległości, których nazwiska wyryto na wieczną pamięć na kamiennym obelisku na placu Kościuszki w Ciechanowie. Strzeże ich dumny polski orzeł z rozpostartymi skrzydłami5.

Tymczasem wypadki potoczyły się niezwykle szybko. W nocy z 9 na 10 listopada żandarmeria niemiecka, obawiając się akcji odwetowych ze strony mieszkańców Ciechanowa, opuściła miasto. Konspiratorzy z POW przystąpili do działania nie czekając na rozkazy. Przyjęli opuszczone posterunki, biorąc odpowiedzialność za porządek publiczny w mieście. Prewencyjnie aresztowali grupę działaczy komunistycznych. W tym czasie w mieszkaniu aptekarza Władysława Ranieckiego, panowie J. Król, komendant obwodu ciechanowskiego POW, płk F. Szyszkowski, komendant biura werbunkowego PSZ i ukrywający się w Ciechanowie mjr S. Dąb-Biernacki omawiali plan rozbrojenia pozostałych w mieście Niemców. Mjr Dąb-Biernacki, który zażądał od J. Króla przekazania komendy. Spotkał się jednak z odmową. Ciechanowianie wzięli sprawy w swoje ręce. Szybko opanowali pocztę, starostwo, magistrat, dworzec kolejowy i magazyny. Pozostało rozbrojenie garnizonu, w którym stacjonował batalion landszturmistów dowodzony przez mjr. Reichelma w sile 340 żołnierzy. Por. Mijal, oficer oddelegowany przez płk. Szyszkowskiego do dyspozycji POW, udał się do koszar, gdzie spotkał się ze stanowczą odmową opuszczenia koszar w mieście. W tej sytuacji do koszar wkroczył oddział w sile 18 peowiaków pod dowództwem Michała Pogorzelskiego i rozbroił landszturmistów. Poddał się również ich dowódca, któremu pozwolono opuścić miasto razem z rozbrojonymi Niemcami. Zrewoltowani żołnierze po przekroczeniu granicy Prus zamordowali swojego dowódcę.

Władzę cywilną z rąk niemieckich przejął Zygmunt Strzeszewski. 11 listopada na posiedzeniu Rady Miejskiej niemiecki naczelnik powiatu przekazał formalnie władzę w polskie ręce. Następnego dnia Naczelna Komenda POW, nie mając pełnego rozeznania sytuacji w powiecie, poleciła przejęcie władzy z rąk niemieckich. Gdy rozkaz dotarł do Ciechanowa, był już nieaktualny, Ciechanów był już w polskich rękach6. Na budynkach powiewały biało-czerwone flagi, w kościołach odprawiano uroczyste nabożeństwa. Ciechanowianie na ulicach manifestowali radość z odzyskanej wolności7.

Polska Organizacja Wojskowa odegrała niezwykle istotną rolę w odzyskaniu przez Polskę niepodległości, a głęboki i heroiczny patriotyzm członków POW uwidocznił się zwłaszcza w czasie wojny polsko-bolszewickiej w l. 1918-1920. Zasilali oni masowo tworzone w 1918 roku pułki wojska polskiego. Ciechanowscy peowiacy znaleźli się w szeregach 32. Pułku Piechoty organizowanego przez płk. Szyszkowskiego i już w końcu grudnia znaleźli się na froncie w rejonie Włodzimierza Wołyńskiego. Przez cały 1919 i 1920 rok żołnierze przelewali krew nad Stochodem, Styrem, Horyniem, Berezyną i Dnieprem. Właśnie nazwy tych rzek oprócz herbu ziemi mazowieckiej znajdą się później na sztandarze, który pułk otrzyma w dowód wdzięczności od mieszkańców Ciechanowa. Udział w wojnie pułk zakończył 12 października 1920 roku.

Poczucie dobrze spełnionego obowiązku, serdeczna żywa pamięć i potrzeba roztoczenia opieki nad inwalidami wojennymi i rodzinami poległych skłoniły uczestników tamtych wydarzeń do utworzenia Związku Peowiaków. Ciechanowskie koło już w 1927 roku wystąpiło z inicjatywą budowy pomnika POW. Na czele komitetu budowy stanął gen. Stefan Dąb-Biernacki, jednak do realizacji projektu na razie nie doszło. Nowy komitet na czele ze starostą Tadeuszem Oborskim, burmistrzem Wincentym Wernerem, ks. Aleksandrem Pęskim, dyrektorem gimnazjum dr. Michałem Dadlezem, aptekarzem Wacławem Ranieckim, redaktorem „ Kroniki Ciechanowskiej” Czesławem Słońskim zawiązał się w 1932 roku. W ciągu zaledwie kilku miesięcy powstał z dobrowolnych składek ciechanowian pomnik ku czci bohaterskich obrońców ojczyzny – ciechanowskich żołnierzy POW. Na zdjęciu obok prezentujemy fotokopię Aktu Odsłonięcia tablicy pamiątkowej z dnia 16 października 19328

Wielki głaz na kamiennym cokole, zwieńczony orłem z rozpostartymi skrzydłami, stanął na Placu Kościuszki. Upamiętniał śmierć polskich patriotów, którzy zginęli w l. 1918-1920 w obronie ojczyzny. Uroczystościom patronowali generałowie: Stefan Dąb-Biernacki, Stefan Hubicki, Edward Rydz-Śmigły, Julian Stachiewicz, Walery Sławek i wojewoda warszawski Stanisław Twardo. 15 października 1932 roku w kościele poklasztornym odbyło się majowe nabożeństwo żałobne za poległych, złożono wieńce na grobach K. Trentowskiego, Z. Różyckiego i S. Śmietanki, zorganizowano capstrzyk z udziałem kompanii honorowej 32. Pułku Piechoty, a następnie odbył się podniosły apel poległych w centrum miasta.

Uroczyste odsłonięcie pomnika miało miejsce następnego dnia. Poprzedziła je poranna msza święta, a następnie poświęcenie sztandaru Koła POW w Ciechanowie. Przy huku petard dokonano odsłonięcia pomnika. Przemawiał minister gen. S. Hubicki i dyrektor gimnazjum dr Michał Dadlez. Przy dźwiękach wojskowej orkiestry składały wieńce władze, organizacje społeczne, kombatanci i mieszkańcy grodu nad Łydynią. Następnie odbyła się parada i przegląd oddziałów wojskowych. Uroczystość zakończyła uroczysta biesiada w miejscowym gimnazjum przygotowana przez nauczycielki Marię Raniecką9 i Julię Kratowską10. Od tego dnia z kamiennego cokołu spoglądał na miasto dumny orzeł, symbol polskiej państwowości.

Fotokopia Aktu odsłonięcia tablicy pamiątkowej z dnia 16 października 1932 r. Oryginał znajduje się w Muzeum Szlachty Mazowieckiej w Ciechanowie.

Strzegł tej niepodległości do wiosny 1940 roku, kiedy to hitlerowcy wyrwali go z kamiennego gniazda, a mosiężną tablicę z nazwiskami polskich bohaterów przekazali do składnicy metali kolorowych. Przestał pełnić swą symboliczne funkcję nie tylko w okresie okupacji hitlerowskiej, ale i później przez długie lata PRL-owskiej rzeczywistości. Po 1945 r. na placu Kościuszki odsłonięto obelisk poświęcony żołnierzom Armii Czerwonej, którzy wyzwolili miasto spod okupacji hitlerowskiej. O rozbiorze obelisku zdecydował na początku lat 90-tych pierwszy po wojnie demokratycznie wybrany samorząd miasta. Równolegle pojawiła się myśl restytucji pomnika POW i przywrócenia do świadomości społecznej zasług ciechanowskich peowiaków. Inicjatorem rekonstrukcji pomnika było TMZC, a gorącym orędownikiem przedsięwzięcia był Jerzy Hieronim Olszewski, uczestnik uroczystości odsłonięcia pomnika w 1932 roku, aktywny działacz TMZC, a co najważniejsze, syn Higina Olszewskiego, peowiaka, który został śmiertelnie ranny w bitwie z bolszewikami pod Strzegowem w 1920 roku11.

Towarzystwo podjęło się zrekonstruować pomnik w jego kształcie z 1932 roku. Projekt artystyczny przygotował ciechanowski artysta plastyk Marek Zalewski, projekt techniczny – Henryk Kuchalski. Wiosną 1997 roku ruszyły prace budowlane; odlew z brązu orła i tablicy wykonał zakład Tomasza Zwolińskiego z Iłży. 3 maja 1997 roku w rocznicę uchwalenia pierwszej polskiej konstytucji odbyła się uroczystość odsłonięcia postumentu. Mszy św. dziękczynnej koncelebrowanej przez pięciu księży przewodniczył ks. kanonik Ludomir Kokosiński, proboszcz parafii pw. św. Tekli i członek zarządu TMZC. W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele władz miejskich i wojewódzkich, stowarzyszeń i organizacji społecznych, ze sztandarami przyszli kombatanci z Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych, przedstawiciele wszystkich partii politycznych. Wspólnie z mieszkańcami miasta złożyli wieńce i kwiaty u stóp postumentu, który ponownie stanął na swym dawnym miejscu. Była kompania honorowa ze stacjonującego nad Łydynią 1. Pułku Artylerii Mieszanej i trzy honorowe salwy. Odsłonięcia tablicy dokonali wspólnie : Jerzy H. Olszewski- reprezentant TMZC, wojewoda ciechanowski Sławomir Morawski i prezydent miasta Marcin Stryczyński. Jerzy H. Olszewski w okolicznościowym wystąpieniu wspominał: W 1932 r. jako trzynastoletni uczeń Gimnazjum im. Z. Krasińskiego brałem udział w odsłonięciu pomnika i nie przypuszczałem, że wiele lat później jako senior będę uczestniczył w podobnej uroczystości. (…) Przed wojną obelisk ten był dla Ciechanowa tym, czym dla Warszawy Grób Nieznanego Żołnierza. Tu rozpoczynały się i kończyły wszystkie uroczystości państwowe. I tak pozostało do dzisiaj. Skwer na Placu Kościuszki w dniach świąt narodowych zapełnia się mieszkańcami Ciechanowa.

Sugestie bibliograficzne:

Jerzy Pełka, Czekanie na Niepodległą, „Tygodnik Ciechanowski” nr 45/1988, przedruk frag. pt. Początki działalności POW w Ciechanowskiem [w:] Mazowsze Ciechanowskie – moja mała ojczyzna, t. 1, Ciechanowskie Towarzystwo Naukowe, Ciechanów 1996, s. 273-275

Jerzy Pełka, Czekanie na Niepodległą, „Tygodnik Ciechanowski”, nr 45/1988, przedruk frag. pt. Marszu ku wolności akt ostatni… (w:) Mazowsze ciechanowskie – moja mała ojczyzna, t. 1. Ciechanowskie Towarzystwo Naukowe, Ciechanów 1996, s. 278-281

Bogusława Umińska, Polska Organizacja Wojskowa w Obwodzie Ciechanowskim, TMZC, Ciechanów 2001

Bogusława Umińska, Ciechanów niepodległy, „Reduta” nr 10-11, VII-XII 2015, s. 3-7

Dariusz Piotrowicz, Ciechanów w latach Drugiej Rzeczypospolitej, TMZC, Ciechanów 1998, s. 9-12

1 Jerzy Pełka, Czekanie na Niepodległą, „Tygodnik Ciechanowski” nr 45/1988, przedruk frag. pt. Początki działalności POW w Ciechanowskiem [w:] Mazowsze Ciechanowskie – moja mała ojczyzna, t. 1, Ciechanowskie Towarzystwo Naukowe, Ciechanów 1996, s. 273-275

2Jerzy Pełka, Czekanie na Niepodległą, „Tygodnik Ciechanowski”, nr 45/1988, przedruk frag. pt. Marszu ku wolności akt ostatni… (w:) Mazowsze ciechanowskie – moja mała ojczyzna, t. 1. Ciechanowskie Towarzystwo Naukowe, Ciechanów 1996, s. 278-281

3 Jerzy Pełka, Czekanie na Niepodległą, „Tygodnik Ciechanowski”, nr 45/1988, przedruk frag. pt. Marszu ku wolności akt ostatni… (w:) Mazowsze ciechanowskie – moja mała ojczyzna, t. 1. Ciechanowskie Towarzystwo Naukowe, Ciechanów 1996, s. 278-281

4 Leszek Zygner, Ostatnie chwile życia Stefana Śmietanki, „Tygodnik Ciechanowski”, z serii „Mazowieckie impresje historyczne”

5 Jerzy Pełka, Czekanie na Niepodległą, „Tygodnik Ciechanowski”, nr 45/1988, przedruk frag. pt. Marszu ku wolności akt ostatni… (w:) Mazowsze ciechanowskie – moja mała ojczyzna, t. 1. Ciechanowskie Towarzystwo Naukowe, Ciechanów 1996, s. 278-281

6 Dariusz Piotrowicz, Ciechanów w latach Drugiej Rzeczypospolitej, TMZC, Ciechanów 1998, s. 9-12

7 Bogumiła Umińska, Polska Organizacja Wojskowa w Obwodzie Ciechanowskim, TMZC, Ciechanów 2001, s. 63

8

9 Maria Raniecka (1881-1971) – polska działaczka społeczna i oświatowa, bibliotekarka, założycielka biblioteki publicznej w Ciechanowie, współzałożycielka oddziału Towarzystwa Kultury Polskiej w Ciechanowie, radna miejska (1934), przyczyniła się do powstania Kolonii Letnich dla Dzieci w Lesie Ościsłowskim i sierocińca przy ul. Sienkiewicza, założycielka oddziału Związku Pracy Obywatelskiej Kobiet w Ciechanowie, więźniarka obozu koncentracyjnego w Soldau.

10 Julia Kratowska (1870-1946) – polska działaczka niepodległościowa, społeczna i oświatowa, polityk, w czasie I wojny światowej działaczka POW, pracowała w intendenturze Legionów Polskich, prowadziła ochronkę dla dzieci legionistów, w czasie wojny polsko-bolszewickiej pracowała w szpitalu, w okresie międzywojennym nauczycielka w Ciechanowie, członkini Rady Miejskiej i Rady Szkolnej Powiatowej, w 1935 r. została senatorem w IV kadencji (1935-1938), powołana do senatu przez Prezydenta RP Ignacego Mościckiego.

11 Jerzy Hieronim Olszewski poświęcił ojcu duży fragment swoich wspomnień w publikacji pt. Tak to zapamiętałem, wydanej przez TMZC w 2015 r.; w publikacji znajduje się również barwna relacja z uroczystości odsłonięcia pomnika POW w 1932 r.