51. Tablica nagrobna ku czci Józefa Króla, komendanta POW w Ciechanowie

Lokalizacja: grób rodziny Królów na cmentarzu parafialnym przy ul. Płońskiej w Ciechanowie

Odsłonięcie: 10 XI 2016 z inicjatywy TMZC w setną rocznicę powstania Polskiej Organizacji Wojskowej i przybycia do Ciechanowa Legionów Polskich

Materiał: ; wymiary: 540 mm x 520 mm

Józef Król – komendant ciechanowskiego POW, a następnie żołnierz 32. Pułku Piechoty, formułowanego w 1918 roku w Ciechanowie. Nadzorował najważniejsze akcje sabotażowe skierowane przeciwko niemieckiemu okupantowi, m.in. ukrycie dzwonów z ciechanowskich kościołów, ratując je przed rekwizycją. Należał do głównych autorów planu rozbrojenia Niemców w mieście. Odznaczony Krzyżem Orderu Virtuti Militari V klasy za akty bohaterstwa w czasie wojny o granice wschodnie Polski w l. 1919-1921.

Józef Król urodził się w 1875 roku w miejscowości Bohuszówka w parafii Grodno. Był synem powstańca styczniowego Adama Suchockiego, który ratując się przed zsyłką na Sybir zmienił nazwisko. Józef osiedlił się w Ciechanowie, zamieszkał na Ostatnim Groszu, osadzie powstałej na gruntach majątku Śmiecin, włączonej w granice miasta w grudniu 1916 roku. Ożenił się z Michaliną Brzęczek, córką znanego w Ciechanowie społecznika Michała Brzęczka. Razem z teściem prowadzili warsztat ślusarsko-mechaniczny u Żyda Luksemburga. Podobno sam skonstruował samochód. Był aktywnym członkiem POW w Ciechanowie, w 1918 roku sprawował funkcję komendanta. Na początku listopada z polecenia Rady Regencyjnej przybyła do Ciechanowa grupa oficerów z płk. Ferdynardem Szyszkowskim na czele w celu zorganizowania oddziału wojska. Płk Szyszkowski szybko skontaktował się z Józefem Królem, który sprawował w tym czasie funkcję komendanta Obwodu Ciechanowskiego POW. POW dysponowała poważna ilością członków, ok. 400 osób, dysponujących 150 karabinami oraz 2 karabinami maszynowymi. W nocy z 9 na 10 listopada żandarmeria niemiecka niespodziewanie uciekła z miasta do pobliskiego Pawłowa. Rolę gospodarza bez wyraźnego rozkazu wzięła na siebie POW, czuwając przede wszystkim nad porządkiem i bezpieczeństwem publicznym w mieście. Członkowie POW, obawiając się wzrostu nastrojów rewolucyjnych, aresztowali przywódców ruchu komunistycznego w mieście, m. in. działacza SDKPiL Szczepana Wasińskiego i byłego komisarza bolszewickiego w Charkowie Kazimierza Tomaszewskiego. Więcej na razie nie można było zrobić, bowiem w mieście koszarował nadal batalion dobrze uzbrojonych landszturmistów niemieckich.Następnego dnia płk Szyszkowski zaprosił na spotkanie komendanta 4. Obwodu POW w Ciechanowie Józefa Króla. Panowie spotkali się w mieszkaniu właściciela apteki Władysława Ranieckiego i wspólnie opracowali plan działania na najbliższe godziny. O 17:00 w domu parafialnym odbyła się odprawa dowódców plutonów. Dwie godziny później uzbrojeni peowiacy przybyli na zbiórkę do Syndykatu Rolniczego. Rozpoczęła się batalia o wyzwolenie miasta z rąk niemieckich. W pierwszej kolejności peowiacy opanowali strategiczne obiekty w mieście: pocztę, magistrat, starostwo, opuszczony przez personel dworzec kolejowy oraz pobliskie magazyny. Następnie, ok. pierwszej w nocy, przystąpili do wykonania najtrudniejszego elementu uzgodnionego wcześniej planu – rozbrojeniu niemieckiego garnizonu. Porucznik Mijal, oficer oddelegowany przez płk. Szyszkowskiego do dyspozycji POW, spotkał się z mjr. Hermanem Reichelmem i zażądał złożenia broni i poddania garnizonu. Wobec zdecydowanej odmowy do koszar wkroczyło 18 peowiaków pod dowództwem Michała Pogorzelskiego. Akcja miał charakter spektakularny. Oddział niemiecki, stacjonujący w koszarach w liczbie ok. 340 landszturmistów, poddał się bez walki. Żołnierze zostali rozbrojeni, zajęto koszary. Poddał się również dowódca, któremu pozostawiono rewolwer i konia. Ok. ósmej rano oddział niemiecki po złożeniu broni, dokumentów i akcesorii skarbowych pod eskortą uzbrojonych peowiaków odmaszerował w stronę granicy z Prusami. Ciechanów był wolny1.

Już w kilka godzin po rozbrojeniu garnizonu niemieckiego i opuszczeniu miasta przez niemieckich żołnierzy płk. Szyszkowski przystąpił do organizacji 32. Pułku Piechoty, rekrutując przede wszystkim członków POW. Pułk zasilili również legioniści ze szkół kadrowych i obozów internowania. W ciągu kilku tygodni udało się utworzyć trzy bataliony ciechanowskiego pułku. W szeregi pułku wstąpiło wielu ciechanowskich peowiaków, m.in. Oktawian Jastrzębski, Tadeusz Zarzycki, czterej bracia Wyzińscy, a także komendant POW Józef Król. Pierwszym dowódcą pułku został płk Ferdynand Szyszkowski.

Już w końcu grudnia dwa bataliony wyjechały na front litewsko-białoruski, trzeci w trakcie formowania pozostał w Ciechanowie pod dowództwem mjr. Stefana Dąb-Biernackiego. Pułk w styczniu 1919 r. walczył w rejonie Włodzimierza, następnie uczestniczył w zdobyciu Kijowa. W lutym stoczył zwycięską bitwę pod Maniewiczami. Walczył nad Styrem i Horyniem, w marcu wspierał 4. Armię gen. Szeptyckiego w okolicach Mińska na Białorusi, w maju toczył walki nad Berezyną. W czerwcu pułk wrócił na Polesie, gdzie stawiał czoła ofensywie wojsk bolszewickich, które ruszyły na Polskę. Z powodu znacznych strat został przerzucony do Brześcia. Mężnie odpierał ataki wroga w rejonie rzeki Klukówki. We wrześniu w brawurowym ataku zdobył Prużanę, a następnie Baranowicze. 12 października podpisano rozejm. Józef Król cały czas walczył w szeregach macierzystego pułku. 21 żołnierzy pułku zostało odznaczonych srebrnym krzyżem orderu Virtuti Militari V klasy za odwagę i męstwo w boju, wśród nich starszy sierżant Józef Król – komendant ciechanowskiego POW oraz drugi ciechanowski peowiak podporucznik Tadeusz Zarzycki 2.

Józef Król po zakończeniu działań wojennych angażował się w życie społeczne miasta. Był radnym miejskim, zasiadał w zarządzie Ciechanowskiego Koła Cyklistów, Funduszu Bezrobocia i w kilku innych stowarzyszeniach społecznych. W 1930 roku reprezentując BBWR, kandydował w wyborach do Sejmu RP. Działał aktywnie w powołanym w 1929 roku Związku Peowiaków, organizacji, której zadaniem było pielęgnowanie tradycji peowiackiej, którą on sam tworzył. Był w okresie międzywojennym osobą znaną w Ciechanowie i szanowaną powszechnie. Zmarł 12 stycznia 1940 roku. Jego pogrzeb pomimo okupacji zgromadził tłumy ciechanowian. Został pochowany w grobie rodzinnym na cmentarzu parafialnym przy ul. Płońskiej w Ciechanowie.

Odsłonięcie tablicy na grobie Józefa Króla było elementem uroczystości stulecia powstania POW w Ciechanowie. Z tej okazji w Muzeum Szlachty Mazowieckiej w Ciechanowie odbyła się prelekcja dr. Bogumiły Umińskiej o historii POW, koncert słowno-muzyczny oraz odsłonięcie tablicy ustawionej na grobie Józefa Króla. Uczestnicy uroczystości zapalili też znicze na grobach członków POW pochowanych na cmentarzu parafialnym przy ul. Płońskiej3.

Zdjęcie portretowe Józefa Króla pochodzi ze zbiorów MSM (skan)

Sugestie bibliograficzne:

Jerzy Pełka, Czekanie na Niepodległą, „Tygodnik Ciechanowski”, nr 45/1988; przedruk pt. Marszu ku wolności akt ostatni… (w:) „Mazowsze ciechanowskie – moja mała ojczyzna”, t. 1, Ciechanowskie Towarzystwo Naukowe, Ciechanów 1996, s. 278-281

Bogumiła Umińska, Polska Organizacja Wojskowa w Obwodzie Ciechanowskim, TMZC, Ciechanów 2001

Dariusz Piotrowicz, Ludzie płakali, śpiewając „Boże, coś Polskę…”, „Tygodnik Ciechanowski” nr 45 z 6 XI 2018,

1 Dariusz Piotrowicz, „Ludzie płakali, śpiewając „Boże coś Polskę …”, „Tygodnik Ciechanowski” nr 45 z 6 XI 2018 r., s. 15

2 Bogumiła Umińska, Polska Organizacja Wojskowa w Obwodzie Ciechanowskim, TMZC, Ciechanów 2001, s. 61-69

3