Lokalizacja: Ciechanów – na skwerku przy ul. 11. Pułku Ułanów Legionowych 24, obok pawilonu optycznego A. Bayera
Odsłonięcie: 1 IX 2013 r. z okazji 120-tą rocznicę urodzin generała
Materiał: granit brązowy; wymiary: 950 mm x 950 mm, ufundował i wykonał Bernard Grzankowski
W nocy z 3/4 sierpnia 1914 r. siedmioosobowy patrol strzelców Józefa Piłsudskiego wyruszył z Krakowa na zwiad z zadaniem przekroczenia granicy zaboru rosyjskiego i rozpoznania sytuacji przed wkroczeniem na ten teren pełnych oddziałów strzeleckich. Misja powiodła się, a jej uczestnicy przeszli do historii pod nazwą „siódemki Beliny”. W składzie dowodzonym przez Władysława Prażmowskiego Belinę (późn. płk. WP, w II RP prezydent Krakowa i wojewoda lwowski) znalazł się Ludwik Skrzyński Kmicic (późn. gen. WP). Nie spełniły się tym samym słowa komendanta Piłsudskiego, który żegnał ich dwa dni wcześniej sarkastycznym dowcipem: Choć będziecie wisieć, spełnicie pięknie żołnierski obowiązek, ale historia o was nie zapomni. O ile w sprawie szubienicy komendant się mylił, to co do pamięci historycznej miał absolutną rację. Każdy ze słynnej „siódemki Beliny” zasłużył się ojczyźnie nadzwyczajnie. Wstydliwą sprawą pozostaje sposób, w jaki ojczyzna, zwłaszcza ta po 1945 roku, odwdzięczyła się swoim bohaterom. Ci, którzy przeżyli koszmar I i II wojny światowej, znaleźli się na emigracji w Wielkiej Brytanii, bo w komunistycznej Polsce nie było już dla nich miejsca. Generał brygady Ludwik Kmicic-Skrzyński zmarł w Manchesterze w 1972 roku jako ostatni z legendarnej „siódemki Beliny”, odprowadziwszy wcześniej na miejsce wiecznego spoczynku swoich druhów z pamiętnego patrolu sprzed pół wieku: gen. J. Głuchowskiego Janusza i płk. S. Kuleszę Hankę.
Ludwik Skrzyński urodził się 26 VIII 1893 roku w Odessie, mieście portowym nad Morzem Czarnym, gdzie istniało duże skupisko polskich rodzin, zesłanych przez władze carskie w głąb Imperium Rosyjskiego. Był prawdopodobnie zesłańcem już w trzecim pokoleniu. Po ukończeniu gimnazjum w Tyflisie (obecnie Tbilisi) w Gruzji związał się z ruchem socjalistycznym i niepodległościowym. Zagrożony aresztowaniem wyjechał do Leodium w Austrii, potem do Nancy we Francji, gdzie studiował na wydziale chemicznym politechniki, a następnie do Liege w Belgii. W 1912 roku wstąpił do Związku Strzeleckiego, zorganizował w Nancy pluton strzelców i został jego dowódcą. Posługiwał się wówczas pseudonimem „Kmicic”, nawiązując w ten sposób do sienkiewiczowskiego bohatera, którego droga do bohaterstwa była mocno skomplikowana. Tak rozpoczęła się kariera wojskowa jednego z najwybitniejszych dowódców legionowych, a potem oficerów Wojska Polskiego.
W 1914 roku, na wezwanie W. Beliny-Prażmowskiego przyjechał do Krakowa i został słuchaczem kursu oficerskiego prowadzonego przez Związek Strzelecki. W sierpniu tego roku został żołnierzem Legionów Polskich. Po udziale w historycznym patrolu Beliny walczył w składzie 1. Kompanii Kadrowej i w 1. Pułku Ułanów Beliny-Prażmowskiego. W lipcu 1917 roku po tzw. kryzysie przysięgowym został internowany w obozie w Beniaminowie, gdzie przebywał do sierpnia 1918 roku.
Po uzyskaniu niepodległości zgłasił akces do Wojska Polskiego i jako porucznik zostaje dowódcą szwadronu, a później zastępcą dowódcy 1. Pułku Szwoleżerów w Chełmie. Uczestniczy w zdobyciu Wilna i wyprawie kijowskiej. W lipcu 1920 roku został dowódcą 16. Pułku Ułanów Wielkopolskich, z którym uczestniczy w Bitwie Warszawskiej, operacji nad Niemnem i w ostatniej ofensywie na Krzywicze, kończącej wojnę polsko-bolszewicką. Jako żołnierz zasłynął z osobistego męstwa i odwagi, a także dużych umiejętności operacyjnych i dowódczych. Za czyny wojenne został uhonorowany Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari oraz dziewięciokrotnie Krzyżem Walecznych. Po wojnie nadszedł czas na uzupełnienie wiedzy teoretycznej w zakresie wojskowości. Jako zastępca dowódcy 1. Pułku Szwoleżerów w Warszawie został skierowany w marcu 1921 roku do Centralnej Szkoły Kawalerii w Grudziądzu. Po jej ukończeniu, nie chcąc prawdopodobnie pozostać w Warszawie, przyjął propozycję służby w Ciechanowie.
W październiku 1921 roku melduje się w mieście, gdzie zostaje w zastępstwie dowódcą 11. Pułku Ułanów Legionowych. Podczas trzyletniego pobytu w Ciechanowie okazał się także sprawnym dowódcą w czasach pokoju. Doprowadził do względnego porządku koszary, pozbawione choćby prostej instalacji wodno-kanalizacyjnej, uporządkował sprawy gospodarcze, dbał o wyszkolenie bojowe ułanów i ich potrzeby osobiste. Cenił dyscyplinę i odpowiedzialność, dawał dobry przykład żołnierzom, będąc całkowitym abstynentem. 26 kwietnia 1924 roku z okazji święta pułkowego ciechanowski garnizon odwiedził Józef Piłsudski w asyście generałów Edwarda Śmigłego-Rydza i Daniela Konarzewskiego. Dla żołnierzy, kadry oficerskiej, ale i dla mieszkańców Ciechanowa, był to dzień niezwykły.
Pułk od początku stacjonowania w Ciechanowie posiadał swą bibliotekę. W czerwcu 1923 roku zbiory zwiększyły się o ponad 100 egzemplarzy książek otrzymanych z Dowództwa Okręgu Korpusu I. Przeważały książki o tematyce wojennej, ale były też powieści K. Makuszyńskiego i W. Hugo. Żołnierze chodzili na seanse filmowe do kina „Polonja”, kolportowano w jednostce czasopisma krajowe i lokalne. Dowódca dbał też o kondycję fizyczną swych podwładnych. W czasie zawodów kolarskich na trasie do Płońska dowódca pułku L. Kmicic-Skrzyński pełnił funkcję głównego sędziego zawodów. Na uroczystościach państwowych reprezentował osobiście pułk w asyście swych oficerów. Dowództwo Korpusu I wysoko oceniało dowódcę pułku, przyznając mu 31 marca 1924 roku stopień podpułkownika z 7. lokatą w korpusie oficerów. W czasie pobytu w Ciechanowie urodził się jego starszy syn Władysław, przyszły żołnierz AK, poległy w konspiracji. Jego los podzielił młodszy brat Andrzej, który poległ w pierwszych dniach powstania warszawskiego. Podpułkownik Ludwik Kmicic-Skrzyński opuścił swój pułk i Ciechanów w październiku 1924 roku.
Od X 1924 do X 1925 studiował w Wyższej Szkole Wojennej w Warszawie. W czasie zamachu majowego w 1926 roku opowiedział się po stronie Józefa Piłsudskiego. Został szefem sztabu 2. Dywizji Kawalerii w Warszawie, a we wrześniu został przeniesiony do Ministerstwa Spraw Wojskowych. Praca urzędnicza nie leżała jednak w jego charakterze. 31 maja 1927 roku wojewoda poleski zezwolił mu na zmianę nazwiska rodowego „Skrzyński” na Skrzyński-Kmicic. To efekt legendy legionowej. W 1927 roku został przeniesiony do Korpusu Ochrony Pogranicza i przydzielony do dowództwa 5 Brygady KOP. 1 stycznia 1928 roku otrzymał awans na stopień pułkownika z 12. lokatą w korpusie oficerów kawalerii. 12 marca 1929 roku zostaje mianowany dowódcą Brygady Kawalerii „Białystok”, która z dniem 1 kwietnia 1937 roku została przemianowana na Podlaską Brygadę Kawalerii1. Dowodził nią przez ponad 10 lat. 19 marca 1938 roku został generałem brygady z 9. lokatą w korpusie generałów.
Ze swą Podlaską Brygadą Kawalerii wziął udział w kampanii wrześniowej początkowo w składzie Samodzielnej grupy Operacyjnej „Narew”, następnie Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie”, dowodzonej przez gen. Franciszka Kleeberga. Po październikowej bitwie pod Kockiem dostał się do niewoli niemieckiej. Poddał się jako jeden z ostatnich wielkich dowódców kawalerii, dopiero po wyczerpaniu amonicji. Został osadzony w Opawie, potem w oflagu II B Arnswalde i ostatecznie w oflagu II D Gross-Born. Po wyzwoleniu obozu wyjeżdża do Włoch i wstępuje do 2. Korpusu Polskiego.
Po rozwiązaniu korpusu gen. Ludwik Skrzyński-Kmicic zdecydował się pozostać na emigracji. W Manchesterze zarabiał na życie jako robotnik fizyczny w miejscowych fabrykach., później jako urzędnik. Udzielał się aktywnie w środowisku kawaleryjskim. Publikował artykuły dotyczące historii kawalerii polskiej z okresu II RP, także własne wspomnienia z tego okresu. Umarł w wyniku choroby nowotworowej 14 lutego 1972 roku i został pochowany na cmentarzu South End w Manchesterze. Prochy generała spoczęły ostatecznie na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach.
Gen. Ludwik Skrzyński-Kmicic był dwukrotnie żonaty i z tego powodu zmienił wyznanie. Władze kościelne w obliczu śmierci wybitnego Polaka porozumiały się i egzekwie odprawiło dwóch księży katolickich i trzech ewangelickich. Pochyliły się nad grobem sztandary polskich pułków, w tym sztandar 11. Pułku Ułanów Legionowych. Tablica nagrobna została poświęcona także jego dwu synom: Andrzejowi i Władysławowi, żołnierzom AK. Generał kochał Polskę i kawalerię, nie szukał rozgłosu i zaszczytów, cenił męstwo i odpowiedzialność. Był jednym z pierwszych polskich żołnierzy, których marzenia o Polsce realizowały się w zbrojnej walce z zaborcą. Ciechanów może być dumny, że był miejscem służby wybitnego żołnierza i dowódcy.
Uroczystość odsłonięcia obelisku zgromadziła licznych ciechanowian, kombatantów, regionalistów i zwykłych obywateli, którzy zechcieli uczcić pamięć wybitnego żołnierza WP. Byli też dwaj ważni ludzie dla idei upamiętnienia postaci Ludwika Skrzyńskiego-Kmicica: red. „TC” Stefan Żagiel2 i ppłk Krzysztof Talak, em. komendant Rejonowej Komendy Uzupełnień i syn kaprala Jana Talaka, żołnierza 11. Pułku Ułanów Legionowych w Ciechanowie.
Sugestie bibliograficzne:
Stefan Żagiel, Ciechanowski Kmicic, „Tygodnik Ciechanowski” nr 37 z 11 września 2007, s. 15 oraz Waleczny Kmicic, „Klucz do miasta” Nr 9 z 2021 r., s. 23-30
Zbigniew Mierzwiński, Generałowie II Rzeczypospolitej, Wydawnictwo Polonia, Warszawa 1990
Ryszard Juszkiewicz, 11 Pułk Ułanów Legionowych im. Marszałka Śmigłego-Rydza, Ciechanowskie Towarzystwo Naukowe, Ciechanów 1998
Dariusz Piotrowicz, Ciechanów w latach Drugiej Rzeczypospolitej, TMZC, Ciechanów 1998
Tadeusz Kryska-Karski, Stanisław Żurakowski, Generałowie Polski niepodległej, Editions Spotkania, Warszawa 1991
Piotr Stawecki, Słownik biograficzny generałów Wojska Polskiego, Wydawnictwo Bellona, Warszawa 1994
1 Jak ustalił red. Stefan Żagiel („Dziesiątak” z Ciechanowa, „TC” nr 29 z 20 VII 2021) dowódcą 10. Pułku Ułanów Wileńskich w Białymstoku, wchodzącym w skład Brygady Kawalerii „Białystok”, był w l. 1927-1938 rodowity ciechanowianin płk. dypl. Witosław Antoni Porczyński.
2 Red. Stefan Żagiel przez wiele lat gromadził materiały o gen. Skrzyńskim-Kmicicu i zabiegał o upamiętnienie jego pobytu w Ciechanowie.
