Lokalizacja: Szkoła Podstawowa nr 4 w Ciechanowie im. 23. Warszawskiego Pułku Piechoty Dzieci Warszawy, ul. Płońska 143
Odsłonięcie: 30 IX 2019 Materiał: czarny granit; wymiary: 1.200 m x 700 mm , ufundował i wykonał Bernard Grzankowski
Patron to bardzo ważna postać w życiu szkoły. Wokół niej buduje się tradycję, wprowadza uczniów w świat wartości, które on uosabia. Może nim być osoba fizyczna, jednostka wojskowa lub też wydarzenie istotne dla historii kraju lub regionu. Szkoła Podstawowa nr 4 w Ciechanowie otrzymała w 1980 roku imię jednostki wojskowej, która w wojnie obronnej we wrześniu 1939 roku broniła przed oddziałami niemieckimi ziemi ciechanowskiej. Był to 21. Warszawski Pułk Piechoty „Dzieci Warszawy” ówcześnie dowodzony przez płk. Stanisława Sosabowskiego.
Stanisław Franciszek Sosabowski (1892-1967) – działacz niepodległościowy, członek ruchu strzeleckiego i skautingowego, uczestnik I wojny światowej w szeregach armii austro-węgierskiej, płk dypl. piechoty Wojska Polskiego, dowódca 21 PP w okresie bohaterskich walk w wojnie obronnej w 1939 r. Organizator i dowódca 1. Samodzielnej brygady Spadochronowej w Wielkiej Brytanii, z którą walczył pod Arnhem. Od 15 VI 1944 r. w stopniu generała brygady. Kawaler Orderu Orła Białego (pośm. 2018), Krzyża Srebrnego Orderu Wojennego Virtuti Militari, Krzyża Komandorskiego z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski (pośm.), Krzyża Walecznych (dwukrotnie).
W tym samym roku w ścianę budynku Poczty Polskiej wmurowano została tablica upamiętniająca żołnierzy 21. WPP „Dzieci Warszawy”, poległych 3 września 1939 r. w obronie miasta1. Uczniowie przez wiele lat pogłębiali wiedzę o pułku i jego dowódcy, odwiedzali grób żołnierzy na cmentarzu przy ul. Płońskiej oraz żołnierskie mogiły na miejscowym cmentarzu komunalnym. Mogiły żołnierskie, tablica na budynku poczty oraz postument na terenie szkoły, poświęcony żołnierzom pułku, stały się materialnym znakiem związków pułku z naszym miastem. W drugim dziesięcioleciu XXI wieku w środowisku TMZC zrodził się projekt ufundowania tablicy pamiątkowej dedykowanej S. Sosabowskiemu, znakomitemu dowódcy pułku piechoty w 1939 roku oraz słynnej Brygady Spadochronowej w okresie II wojny światowej. Projekt zrealizowano ostatecznie we wrześniu 2019 roku, kiedy na ścianie holu szkoły odsłonięto tablicę ze stosownym tekstem.
W 1937 roku S. Sosabowski otrzymał awans na stopień pułkownika i został wyznaczony na dowódcę 7. Pułku Piechoty Legionowej w Zamościu. Służbę przerwał wkrótce rodzinny dramat. Jesienią 1938 roku jego młodszy syn Jacek -uczeń gimnazjum postrzelił się śmiertelnie z broni ojca. Płk Sosabowski zameldował się u Ministra Spraw Wojskowych i poprosił o przeniesienie. Po kuracji w Zakopanem, w lutym 1939 roku objął dowództwo 21. Pułku Piechoty „Dzieci Warszawy”, stacjonującym w Cytadeli Warszawskiej. Przez kilka miesięcy szkolił intensywnie żołnierzy, przygotowując do prawdopodobnej wojny z Niemcami. 26 sierpnia 1939 roku pułk opuścił stolicę i ulokował się w miejscowości Koziczyn-Nieborzyn w okolicach Ciechanowa. Pułk w składzie 8. Dywizji Piechoty otrzymał zadanie opóźnienia uderzenia wroga na Warszawę. W dniach 2-4 września toczył zacięte walki z oddziałami nacierającymi na pozycje wojsk polskich . W efekcie odparł natarcie niemieckie i pozostał jedynym wówczas na naszym terenie nierozbitym oddziałem Wojska Polskiego. Następnie płk Sosabowski walczył w obronie Modlina, a w połowie września 1939 roku dotarł z pułkiem do stolicy i obsadził odcinek obronny Grochów, na Pradze. Tam odpierał ataki wielokrotnie silniejszych oddziałów niemieckich, zadając im dotkliwe straty. Sprawnie dowodzony przez Sosabowskiego 21. PP walczył z determinacją do 27 września – dnia kapitulacji Warszawy. Dzień przed kapitulacją dowódca Armii „Warszawa” gen. dyw. Juliusz Rommel wydał tzw. rozkaz pożegnalny, w którym stwierdził:(…) ze szczególnym uznaniem muszę podkreślić bohaterstwo, upór i ofiarność żołnierzy 21 pp pod dowództwem wyśmienitego dowódcy pułku płk. dypl. Stanisława Sosabowskiego, który w najcięższych chwilach kryzysu w dniach 2 IX do 6 IX utrzymywał swój pułk w ręku i razem z dyonem artylerii p. osłonił odwrót całej dywizji, odchodząc krok za krokiem; skutecznie zatrzymał nieprzyjaciela i tym dal możliwość innym oddziałom swojej dywizji zebrania się i zajęcia stanowisk wyjściowych do dalszej walki. Działanie to razem z akcją płk. Sosabowskiego na wschodnim brzegu Wisły oraz udział chlubny w obronie Warszawy jeszcze raz stwierdza, że 21 pp zwany pułkiem „Dzieci Warszawy”, nie zawiódł i jest godzien zaszczytnej nazwy. Pułk i jego dowódca zostali też odznaczeni Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari „w uznaniu zasług i wykazane męstwo i ofiarność w czasie walki z Niemcami”.
Zgodnie z postanowieniami aktu kapitulacyjnego 30 września wyjechał z synem z Warszawy do Żyrardowa, pierwszego etapu niewoli. W Żyrardowie, symulując chorobę, zbiegł z niewoli. W pierwszych dniach października powrócił do Warszawy i wstąpił do Służby Zwycięstwa Polski. Przez Węgry, Francję dotarł do Wielkiej Brytanii, gdzie otrzymał stanowisko dowódcy formującej się właśnie 4. Brygady Kadrowej Strzelców. Wkrótce utworzył z niej pierwszą w historii Wojska Polskiego jednostkę spadochronową, liczącą ok. tysiąc wyszkolonych żołnierzy-spadochroniarzy. Z przyczyn politycznych, wojskowych i technicznych brygada nie udzieliła pomocy powstańcom warszawskim. Generał musiał gasić zarzewie buntu wśród żołnierzy i walczyć z własną frustracją. Nowy wódz naczelny gen. Sosnkowski pod naciskiem aliantów podjął decyzję o przekazaniu brygady dowództwu sił sprzymierzonych. W takim związku taktycznym 1. Samodzielna Brygada Spadochronowa wzięła udział w największej w II wojnie światowej operacji powietrznodesantowej noszącej kryptonim „Market Garden”.
Była to największa operacja powietrznodesantowa przeprowadzona przez wojska alianckie (brytyjskie, amerykańskie, kanadyjskie, polskie i holenderski ruch oporu) we wrześniu 1944 roku na terytorium okupowanej Holandii. Celem operacji było otwarcie drogi do Zagłębia Ruhry, przejęcie potencjału zbrojeniowego i przyspieszenie tym samym końca wojny. Kluczowym zadaniem było uchwycenie mostów na Renie, zanim Niemcy zdążą je zniszczyć. Do tego zadania wyznaczono brytyjską 1. Dywizję Powietrznodesantową, w której składzie znalazła się polska 1. Samodzielna Brygada Spadochronowa gen. S. Sosabowskiego. Pierwsze uderzenie miało miejsce 17 września. Aliantom udało się przejąć kontrolę nad pierwszymi mostami, ale wkrótce Niemcy przejęli inicjatywę. Polscy spadochroniarze zostali desantowani w rejon walk 21 września po trzech dniach oczekiwania. Znaleźli się na zachodnim brzegu Renu z zadaniem wsparcia rozpaczliwie broniących się Brytyjczyków. Polacy wywiązali się z zadania znakomicie, chociaż udział w bitwie opłacili znacznymi stratami. Gdyby nie zdecydowana postawa ich dowódcy, straty byłyby jeszcze większe. Ta niezwykle ważna operacja militarna okazała się zbyt ambitna. Alianci nie zdołali zrealizować głównego zadania, nie udało się zdobyć kluczowego mostu w Arnhem. Dziewięciodniowa batalia skończyła się strategiczną klęską. Żołnierze wykazali niezwykłą determinację i brawurową odwagę. Zawiodła logistyka, braki w sprzęcie, załamanie się pogody, co łącznie wykluczyło efekt zaskoczenia Niemców. Alianci ponieśli ogromne straty, większe niż podczas lądowania w Normandii. Poległo, zaginęło i odniosło ciężkie rany blisko 17 tysięcy żołnierzy alianckich, z tego ponad 13 tysięcy Brytyjczyków i blisko 4 tysiące Amerykanów. Brytyjska 1. Dywizja Powietrznodesantowa straciła 1.300 żołnierzy, ponad 6 tysięcy dostało się do niewoli lub zostało rannych. Polska Brygada Spadochronowa straciła 342 żołnierzy, z tego 93 poległo w walce. W nocy z 25 na 26 września brytyjscy i kanadyjscy inżynierowie zorganizowali ewakuację resztek żołnierzy, w tym Polaków, którzy osłaniali przeprawę. Polscy żołnierze pozostali na terytorium Holandii do października, kiedy przeniesiono ich z powrotem do Wielkiej Brytanii. Gen. Sosabowski został odznaczony Krzyżem Walecznych, ale wskutek żądań gen. Browninga stracił dowództwo Brygady. Ten sam generał jeszcze rok wcześniej proponował Sosabowskiemu dowództwo brytyjsko-polskiej dywizji powietrznodesantowej. Gen. Sosabowski wówczas odmówił, a brytyjski generał tego nie zapomniał2.
W lipcu 1948 roku generał S. Sosabowski został zdemobilizowany. Pozostał na emigracji w Wielkiej Brytanii. Generał, „ojciec” polskich spadochroniarzy, przez 17 lat pracował jako robotnik w fabryce silników elektrycznych! Spotykał się ze swoimi żołnierzami w Instytucie im. gen. Sikorskiego w Londynie. Zmarł na zawał serca 25 IX 1967 roku w szpitalu w Hillingdon w wieku 75 lat. Kilka dni później odbył się pogrzeb w kościele św. Andrzeja Boboli w Londynie. Prochy generała spoczęły zgodnie z jego wolą na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach. W mogile spoczywa jego żona Maria i syn Stanisław Janusz, który stracił wzrok w powstaniu warszawskim.
Sugestie bibliograficzne:
Zbigniew Mierzwiński, Generałowie II Rzeczypospolitej, Wydawnictwo „Polonia”, Warszawa 1990
Aneta Chmielewska-Szymańska, Życie i działalność Stanisława Sosabowskiego, Wydawnictwo Instytutu im. gen. Stefana „Grota” Roweckiego, Leszno 2004
Generał brygady Stanisław Sosabowski (1892-1967), Instytut Pamięci Narodowej, Warszawa 2014
Wspomnienia generała:
Najkrótszą drogą, Bellona, Warszawa 1992
Droga wiodła ugorem. Wspomnienia, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1990
1 Szerzej o tym wydarzeniu w części poświęconej tablicy na budynku poczty
2 W 1974 roku amerykański pisarz i dziennikarz C. Ryan wydał książkę pt. O jeden most za daleko (wyd. pol. 1979), opisującą operację Market-Garden. W ekranizacji książki w postać gen. Sosabowskiego wcielił się Gene Hackman.

