Lokalizacja: obecnie teren przed biurowcem Starostwa Powiatowego przy ul. 17 Styczna 7. Tablica umieszczona pierwotnie na istniejącym już budynku, w którym w okresie okupacji hitlerowskiej znajdowała się siedziba Gestapo. Tablica w l. 80-tych XX w. skopiowana i wkomponowana w postument, składający się z ceglanej podmurówki, na której umieszczono potężny głaz narzutowy. Przypomina o torturach, udręce i zagładzie Polaków więzionych przez Gestapo.
Odsłonięcie: pierwotne 17 I 1963, powtórne pod koniec l. 80-tych XX w. Wymiary: głaz narzutowy w obwodzie 712 cm, wys. 145 cm; tablica: 1.020 mm x 545 mm
Ziemia ciechanowska jako część tzw. rejencji ciechanowskiej znalazła się w granicach III Rzeszy. Na całym terenie po krótkim okresie tzw. zarządu wojskowego wprowadzono niemiecką administrację cywilną, która kontrolowała wszystkie aspekty życia. Niemcy zajęli dla swych potrzeb wszystkie budynki publiczne, także nieruchomości będące prywatną własnością Polaków. Władze rejencji mieściły się w budynku dawnego sierocińca, zbudowanego przez I. Czartoryską z Krasnego przy ul. Sienkiewicza, władze powiatu, tzw. Landratsamt w budynku starostwa przy ul. Zakroczymskiej (obecnie ul. 11, Pułku Ułanów Legionowych, wcześniej Świerczewskiego), a władze miasta w ratuszu. Przy ul. Małgorzackiej16 (Elisabethstrasse) w gmachu przedwojennej szkoły handlowej ulokowano Oddział Sądu Krajowego1.
Przy ul. Targowej 17 (obecnie 17 Stycznia) tuż przed drewnianym mostem na Łydyni znajdował się jednopiętrowy murowany budynek o wyraźnie kubistycznym charakterze zbudowany w 1932 roku. Właścicielem posesji był Julian Lesiowski. Przed wojną mieszkał w nim inspektor szkolny Leopold Stiasny, a w budynku mieścił się równocześnie Inspektorat Szkolny. W czasie okupacji hitlerowskiej budynek ten został zajęty przez Gestapo. W niemieckim aparacie administracyjnym policja odgrywała szczególną rolę, zwłaszcza policja bezpieczeństwa, tzw. Sipo. W jej strukturze największą rolę pełniło Gestapo (Geheime Staatspolizei), formacja policyjna, która wszystkim Polakom kojarzy się z bezprzykładnym okrucieństwem i straszliwą wolą zniszczenia wszystkich polskich patriotów, walczących z niemieckim okupantem. Była podstawowym narzędziem terroru. Siedziba Gestapo znajdowała się w Płocku, w Ciechanowie zaś podległa mu placówka lokalna. Więziono tu i torturowano wielu działaczy ruchu oporu, także mieszkańców Ciechanowa podejrzewanych o sprzyjanie członkom konspiracji. Budynek zyskał upiorną „sławę”, nazywano go „białym domem” z uwagi na kolor elewacji. Znalazło w nim śmierć wielu patriotów, członków podziemnego ruchu oporu, wielu było okrutnie torturowanych, łącznie z wyrywaniem paznokci z palców u nóg i rąk. W czasie śledztwa gestapowcy zamordowali wielu mieszkańców ziemi ciechanowskiej, m.in. Stanisława Przychodnego z Ościsłowa, Leszka Morawskiego z Moraw, Bolesława Trynksa z Ciechanowa, Tadeusza Smolińskiego z Chrościc. Wszyscy byli absolwentami Gimnazjum i Liceum im. Z. Krasińskiego w Ciechanowie, zaangażowanymi w działalność konspiracyjną pod dowództwem Armii Krajowej2.
To właśnie w tym budynku przy ul. Targowej 3 czerwca 1941 r. był zatrzymany i przesłuchiwany ks. Wincenty Chabowski, proboszcz i dziekan ciechanowski. Gestapo oskarżało go o to, że wbrew zakazom władz okupacyjnych zezwolił na uroczysty pogrzeb 19 maja 1941 r. jednej z parafianek, należącej do koła różańcowego. Zwolniony przez Niemców na kilka dni, ponownie został aresztowany 10 VI i przewieziony do Płońska, skąd po miesiącu trafił do obozu w Działdowie, a następnie do obozu w Dachau. Zmarł 4 V 1942 r. zagazowany w ośrodku eutanazji na zamku Hartheim koło Linzu3. W siedzibie Gestapo torturowano także wielu żołnierzy AK, BCH, GL, przedwojennych komunistów i ludowców, a także działaczy społecznych z Ciechanowa i okolicznych miejscowości. Przez ciechanowską katownię przeszli dwaj znani mławscy lekarze – doktor Józef Witwicki, zamordowany w Pomiechówku i doktor Michał Łojewski, zamordowany na więziennym podwórzu. Tu również zginął śmiercią samobójczą szef mławskiej „dwójki” (wywiadu AK) Tadeusz Jasiński4. Znalazło w tym budynku śmierć wielu członków ruchu oporu różnych orientacji politycznych bądź podejrzewanych o przynależność do organizacji konspiracyjnych, także wielu świadków w sprawach, z którymi nie mieli nic wspólnego. Część ginęła, część za cenę ocalenia zeznawała. Na tablicy, której treść napawa grozą, znalazły się nazwiska czterech ofiar Gestapo: Antoni Załęski, ps. „Torf” – dowódca Batalionów Chłopskich na Mazowszu, Adam Chrostek – członek Komunistycznej Partii Polski, Michał Gwiazdowicz – żołnierz Armii Ludowej, Władysław Sokół – działacz społeczny. Upamiętnia wszystkie ofiary śledztw i przesłuchań prowadzonych przez gestapowców. Głaz z tablicą upamiętnia ofiary śledztw i przesłuchań prowadzonych przez gestapowców.
To prawda, że są to nazwiska osób związanych z ugrupowaniami komunistycznymi, jakie działały w Ciechanowie przed II wojną światową i w czasie okupacji hitlerowskiej. W oczy bije brak na tablicy osób, które również poniosły męczeńską śmierć, ale zabrakło dla nich miejsca. To żołnierze AK i NSZ. W 1963 roku, kiedy odsłaniano tablicę na budynku Gestapo, żołnierze tych formacji walczących nieprzerwanie od 1939 r. z hitlerowskim okupantem, byli zepchnięci poza margines zbiorowej pamięci.
Inicjatywa upamiętnienia ofiar Gestapo zrodziła się na spotkaniu zarządu TMZC we wrześniu 1961 roku. Projekt umieszczenia tablicy pamięci na budynku, który w okresie okupacji hitlerowskiej był siedzibą Gestapo, zgłosił R. Bartołd. Pod koniec następnego roku władze partyjno-państwowe zatwierdziły inicjatywę i tekst tablicy. Dziś taka sytuacja budzi niedowierzenie, ale w latach PRL-u ,mimo moralnego sprzeciwu działaczy TMZC, była nie do uniknięcia. Bez zgody władz nie była możliwa jakakolwiek legalna inicjatywa. Odsłonięcie tablicy odbyło się 16 stycznia 1963 roku w przeddzień rocznicy wyzwolenia miasta spod okupacji hitlerowskiej5.
Po poszerzeniu ulicy w kierunku mostu budynek znalazł się zbyt blisko jezdni i został pod koniec lat 80-tych XX wieku zburzony. Tablica z oczywistych względów została zdjęta i przekazana w depozyt do muzeum. Aby zachować pamięć o tragicznych wydarzeniach z czasów okupacji hitlerowskiej, w miejscu, gdzie stał budynek, ustawiono postument. Na cementowym cokole posadowiono głaz narzutowy – pomnik przyrody znaleziony przed laty na ul. Niechodzkiej. Wewnątrz cokołu umieszczono napis, kopiując treść tablicy znajdującej się na budynku. Szkoda tylko, że napis nie jest dostatecznie czytelny i widoczny ze skraju chodnika.
W takiej formie pomnik ten przetrwał do dziś. Nieco dalej w kierunku mostu na Łydyni pod nr. 17 b znajduje się drugi budynek, tak jak poprzedni z 1932 roku należący do Juliana Lesiowskiego. Także ten budynek został w czasie okupacji niemieckiej zajęty przez Gestapo. Obecnie mieści się w nim zakład fotograficzny „Fotokalina”, a sam budynek jest dzisiaj ostatnim przedwojennym budynkiem, jaki zachował się z dawnej zabudowy ul. Targowej pomiędzy Rynkiem a mostem na Łydyni6.
Część mieszkańców Ciechanowa uważa, że tablica umieszczona na ceglanym postumencie, zwieńczonym polnym głazem przypomina bardziej pomnik przyrody niż miejsce pamięci narodowej. Wypada zgodzić się z taką oceną, ale też trzeba wziąć pod uwagę usytuowanie terenu wyraźnie niższe od poziomu ulicy 17 Stycznia. Ważniejsza jest treść inskrypcji zamieszczonej na tablicy. Jak słusznie zauważył prof. Leszek Zygner, tablica jest „reliktem polityki historycznej minionej epoki (powstała w czasach Gomułki), bardziej utrwala pamięć „niechcianej historii”, aniżeli pomaga w rozpoznaniu i upamiętnieniu tego miejsca.”7 A jednak jest to miejsce niezwykłe ze względu na bezmiar ludzkiego bólu, którego zaznali mieszkańcy północnego Mazowsza, mający nieszczęście trafić w ręce Gestapo. Gdyby mury mogły mówić …, opowiedziałyby niejedną historię bólu, cierpienia i rozpaczy, jakich doznali przesłuchiwani tu polscy patrioci.
1 Bogumiła Umińska, Karty z dziejów Ciechanowa 1939-1945, Muzeum Szlachty Mazowieckiej w Ciechanowie, Ciechanów 2009, s. 19-31
2 tamże
3 tamże
4 tamże
5 Protokoły zarządu TMZC nr 33 i 34 z 1961 r., 38 i 39 z 1962 r. oraz nr 40 z 1963 r.
6 Frag. artykułu Niemiecki plan przebudowy Ciechanowa, „Reduta”. Ciechanowskie Pismo Historyczne Nr 24-26 z 2019 r., s. 14-15
7 Leszek Zygner, Miejsce, które napawa zgrozą, z cyklu „Mazowieckie impresje historyczne”, „Tygodnik Ciechanowski”
