86. Rzeźba Artystyczna ławeczka Roberta Bartołda w Ciechanowie

Lokalizacja: Ciechanów, ul. Warszawska przy zbiegu z ulicą Pułtuską

Odsłonięcie: 3 IX 2010; na podstawie uchwały TMZC z 26 X 2010 r. przekazana nieodpłatnie na rzecz miasta Ciechanów

Opis: rzeźba z brązu autorstwa Marka Zalewskiego, wykonana w odlewni Zbigniewa Fudalskiego z Góry Kalwarii, powstała dzięki wsparciu wielu instytucji i osób, przede wszystkim prezydenta Ciechanowa, Waldemara Wardzińskiego, Polskiego Banku Spółdzielczego, Zakładu Poligraficznego DRUK-SERWIS oraz wielu innych podmiotów gospodarczych z terenu Ciechanowa.

Robert Bartołd (ur. 14 VIII 1906 Ciechanów – zm. 2 IX 1996) – działacz społeczny, pionier ciechanowskich regionalistów, współzałożyciel TMZC i kwartalnika „5 Rzek”, społeczny opiekun zabytków, przewodnik turystyczny, publicysta, autor „Przewodnika po Ziemi Ciechanowskiej”, wielu folderów krajoznawczych i szeregu artykułów na temat historii i kultury ziemi ciechanowskiej w lokalnej prasie.

W Łodzi na ul. Piotrkowskiej odpoczywa na ławeczce Julian Tuwim, w Nałęczowie w parku zdrojowym przed Pałacem Małachowskich zasiedział się na dobre Bolesław Prus, a w Sanoku rozsiadł się swobodnie dzielny wojak Szwejk. Ławeczki z rzeźbami znanych postaci stały się w ostatnich latach bardzo modną formą architektury plenerowej. Poza Łodzią, dzierżącą palmę pierwszeństwa, powstały w wielu polskich miastach, które w ten sposób podkreślają, a nawet szczycą się związkami z wybitnymi twórcami kultury narodowej, niekiedy postaciami zasłużonymi dla miasta lub regionu. Wybitny pisarz, kompozytor, poeta, który przysiadł się na ławeczce, wydaje się mniej posągowy, a przez to bliższy i bardziej dostępny dla zwykłego człowieka. Z cokołu na ławeczkę – można by powiedzieć i nie ma nic w tym powiedzeniu, co deprecjonowałoby wielkiego artystę, znanego dotychczas ze sceny teatralnej, sali koncertowej czy tradycyjnego, często monumentalnego pomnika.

Na popularnym deptaku w Tarnowie na specjalnej ławeczce poetów przysiedli się na chwilę Agnieszka Osiecka, Zbigniew Herbert i Jan Brzechwa, a jest jeszcze obok nich trochę miejsca dla innych zmęczonych spacerem artystów. Dwaj starsi panowie, ale z głowami pełnymi nowych pomysłów, spoglądają ze wzgórza uniwersyteckiego w Opolu, siedząc na brzegach ławeczki, przechodzącej płynnie z klawiatury fortepianu we wstęgę papieru. To Jeremi Przybora (autor tekstów) i Jerzy Wasowski (kompozytor). Może powstanie jeszcze jedna piękna piosenka, trzeba tylko z nimi o tym porozmawiać. W Siedlcach przed Miejską Biblioteką Publiczną na pięknej odlanej z brązu ławeczce siedzi nie kto inny jak Stefan Żeromski. Może wspomina swój pobyt jako korepetytor w Łysowie k. Siedlec na przełomie 1889/1890 roku, a może przypomina sobie pierwsze spotkanie z Anną Zawadzką z Siedlec, która w 1913 r. została jego pierwszą żoną. Na chwilę wytchnienia nie ma co liczyć ks. Jan Twardowski. Jego ławeczkę na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie tuż przy kościele wizytek otacza zawsze wianuszek zapatrzonych w niego dzieci. Od turystów nie może się uwolnić Nikifor, niezależnie od tego, czy spogląda na nas spod Domu Zdrojowego w Krynicy, czy spod kościoła dominikanów we Lwowie. A co powiedzieć o Fryderyku Chopinie w Hawanie czy Janie Karskim, który zawędrował – a jakże – do Tel Awiwu?

Ma swoją ławeczkę i Ciechanów, ale przede wszystkim swego niezapomnianego przewodnika turystycznego, regionalistę i redaktora Roberta Bartołda. Wystarczy wybrać się na ul. Warszawską, aby przysiąść się do pana Roberta i przypomnieć sobie opowieści o zamku, Farskiej Górze, a może o Zygmuncie Krasińskim. Rzeźba ożywiająca przestrzeń publiczną Ciechanowa, usytuowana nieopodal siedziby TMZC, stała się wkrótce atrakcją turystyczną Ciechanowa. Turyści fotografują się przysiadając się do pana Roberta. Ciechanowianie uczynili z artystycznej ławeczki orientacyjny punkt na mapie miasta. Sam wielokrotnie wyznaczałem spotkanie przy ławeczce Bartołda. Blisko stąd wszędzie i spacer ul. Warszawską na wyciągnięcie ręki.

Odsłonięcia rzeźby dokonali wspólnie: córka pana Bartołda, pani Elżbieta Ogonowska oraz wieloletni przyjaciel i współpracownik Jan K. Korzybski.

Rzeźbę zrealizowałem na podstawie zdjęć otrzymanych od córki pana Bartołda, jak również przy udziale osób, które znały osobiście pana Roberta. Przystępując do pracy nad tą rzeźbą, a nie jest to pomnik, jak niektórzy ją nazywają, miałem na celu przedstawienie pana Bartołda jako skromnego człowieka, i nie najważniejszy jest tu portret zasłużonego ciechanowianina, ale klimat i nastrój. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że większość ludzi, oglądając ustawioną na ciechanowskim deptaku rzeźbę, będzie szukało podobieństwa. Ważne jest, że w jakiś sposób opisujemy historię współczesną naszego miasta. Cieszę się, że mogę w tym uczestniczyć – powiedział ciechanowskim dziennikarzom twórca rzeźby Marek Zalewski.

Nie było właściwie większej dyskusji, kiedy padła propozycja ławeczki Bartołda. Jest to bowiem osoba bardzo zasłużona dla naszego miasta, kultury i regionalizmu. Osoba, która przez wiele lat dbała, aby w Ciechanowie upamiętniać ludzi i zdarzenia związane z naszą ziemią. Robert Bartołd jest ojcem regionalizmu ciechanowskiego – powiedział w okolicznościowym wystąpieniu Eugeniusz Sadowski, prezes TMZC, którego pan Robert Bartołd był jednym z 65 członków-założycieli.

Był nie tylko założycielem TMZC, ale również niezwykle aktywnym działaczem i twórczym animatorem wielu przedsięwzięć. Od 1957 do 1983 roku, a więc przez ponad 25 lat. Wchodził w skład kolejnych ośmiu zarządów Towarzystwa, sprawując w nich funkcję wiceprezesa. Wielokrotnie proszono go, aby objął funkcję prezesa, ale zawsze odmawiał. To on wysuwał większość propozycji i był w głównej mierze ich realizatorem. Zawsze znajdywał akceptację swoich zamysłów. Dzięki jego staraniom odbudowano pałacyk Krasińskich w Opinogórze i urządzono w nim Muzeum Romantyzmu. Wiele wysiłku włożył Robert Bartołd w zabezpieczenie pamiątek po Aleksandrze Świętochowskim i zorganizowanie w Gołotczyźnie Muzeum Pozytywizmu. W sprawie odbudowy zamku książąt mazowieckich zabierał niejednokrotnie głos, wskazując na konieczność odbudowy tego najcenniejszego zabytku na ziemi ciechanowskiej. Kiedy do Ciechanowa przyjechała komisja na czele z prof. S. Lorenzem, pan Robert oprowadzał gości po zamku, opowiadał o jego historii, o latach okupacji, kiedy zamkowe mury były miejscem nikczemnych egzekucji. Kiedy ukończono podstawowe prace budowlane na zamku, Roberta Bartolda nie było już w zarządzie TMZC, ale nadal bardzo żywo interesował się losami zamku i gorąco wspierał starania TMZC o pełną rewitalizację zamku. Za działalność społeczną na rzecz ziemi ciechanowskiej TMZC uhonorowało go tytułem członka honorowego i prestiżową nagrodą im. dr. Franciszka Rajkowskiego, najwyższym wyróżnieniem Towarzystwa.

Kameralną uroczystość osłonięcia rzeźby odnotowała lokalna prasa, pisząc z uznaniem o inicjatywie TMZC i przypominając sylwetkę nestora ciechanowskich regionalistów1.

Późną jesienią 2019 roku nieznany sprawca odpiłował kapelusz pana Roberta i porzucił go przed ławeczką. Bezsensowny akt wandalizmu zbulwersował ciechanowian. Dzięki panom Markowi Kurzynce z firmy KM i Bernardowi Grzankowskiemu z TMZC kapelusz wczesną wiosną następnego roku wrócił na swoje miejsce – donosił red. Marek Szyperski, a twórca rzeźby Marek Zalewski dziękował na swym profilu za bezinteresowną pomoc2.

Sugerowana bibliografia:

Edward Lewandowski, Ryszard Marut, Robert Bartołd – kronikarz i miłośnik ziemi ciechanowskiej, PTTK Oddział w Ciechanowie, Ciechanów 1998

1 „Tygodnik Ciechanowski” z 7 września 2010 r., s. 5; „Wieści znad Łydyni”, nr 1/2010, s. 3.; „Kronika Mazowiecka”, nr 9/2010, s. 62; „EXTRA”, nr 299 z 7 IX 2010, s. 1

2 „Tygodnik Ilustrowany”, nr 13 z 2020 r., s. 12